MENU

Terminy

W tym miejscu będziemy informować Was o terminach prowadzonych przez nas wahadełkowaniach, czyli spotkaniach, na których  podpowiemy Wam jak pracować ze skalami i wahadełkiem.

 

WŁOCŁAWEK

Najbliższy termin: 17.07.2019 (środa) godzina 19:00

Z uwagi na ograniczoną liczbę miejsc bardzo prosimy o zapisy pod numerem telefonu: 501 651 055.

 

POZNAŃ (razem z Ryszardem Sobolewskim)

Najbliższy termin: 20.07.2019 (sobota) dwie grupy (pierwsza) godz. 11:00, (druga) 14:30 

Z uwagi na ograniczoną liczbę miejsc bardzo prosimy o zapisy pod numerem telefonu: 722 353 509.

 

 

 Kilka słów ode mnie...

Czy wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? Może miłość, to zbyt przesadzone słowo, ale chodzi mi o kochanie, o tą bliskość i jedność. Ja tak miałam ze skalami i wahadełkiem, gdy po raz pierwszy je ujrzałam, rozkochałam się, stały się nieodłącznym elementem mojego życia. Są dla mnie jak przyjaciel, z którym zawsze można porozmawiać, którego można czasem się poradzić i który bawią się ze mną w życie. A życie – to jest nieprzewidywalna gra, czasami dostajemy po głowie, czasami jesteśmy zwycięzcami. Jednak zawsze to jest droga pełna wyborów i konsekwencji naszym działań. Często zadajemy sobie pytania, dlaczego tak się dzieje, dlaczego to właśnie mnie spotyka? I gdy przychodzi świadomość, że w pełni jesteśmy odpowiedzialni za własne życie, pojawia się strach, że już nikogo nie możemy obarczyć za nasze błędy i jednocześnie nadzieja, że w końcu jesteśmy w stanie coś zmienić. Dopóki nie weźmiemy pełnej odpowiedzialności, za to jak wygląda nasze życie, to nie jesteśmy w stanie nic zmienić. Cała nauka, psychologia dowodzi, że człowiek jest wszechpotężną istotą, zdolną do nieludzkich czynów i mogącą osiągnąć wszystko czego pragnie. Więc dlaczego nie wszystkim się to udaje, dlaczego Ci co maja miękkie serce, częściej dostają baty, niż  pochwały? Ponieważ to jest szara strefa, świat w którym mamy nauczyć się dokonywać właściwych wyborów, pełnych wybaczenia, kochania i braterstwa.   W gąszczu emocji, problemów nie jesteśmy w stanie odróżnić dobra od zła i właściwie podejmować decyzji. Większość pytań pozostaje bez odpowiedzi i człowiek zdany jest na łaskę fałszywych podpowiadaczy, coraz bardziej gubiąc się we własnych negatywnych myślach i rozrywających serce emocjach.

Na szczęście na ratunek przybywają skale astralne, na których dzięki wahadełku można odczytać wszystko, co tylko zrodzi się w naszej głowie i co pomoże nam w dalszym życiu. Twórcą skal astralnych jest Zbigniew Jan Popko – uzdrowiciel duchowy, jasnowidz i szaman w boskich pasmach pojednania. Poprzez wejścia w świat niematerialny dostawał przekazy dotyczące treści, jakie mają być zawarte na skalach i grafiki, która porywa i zachwyca swoim pięknem. Cała jego praca skoncentrowana jest na tym, by człowiekowi żyło się lepiej, by mógł zapanować nad swoim życiem i by był w końcu szczęśliwy. Dla większości osób, które poznały skale i wahadełko, to jest pewnego rodzaju pasja, hobby które jest nietuzinkowe i niecodzienne, a które tak naprawdę powinno być znane każdemu człowiekowi. Każdy z nas ma prawo wiedzieć, która droga jest dla niego właściwsza, które rozwiązania są dla niego korzystniejsze i z kim realizować się w życiu, a kogo unikać. Najważniejsze, że do posługiwania się skalami astralnymi nie trzeba mieć zdolności radiestezyjnych, ani ukończonego wielogodzinnego i kosztownego kursu. Cała wiedza, jak posługiwać się skalami jest zawarta na stronie www.popko.pl Skale również można ściągnąć, wydrukować samemu (w plikach do pobrania) i z pełnym entuzjazmem rozpocząć wielką przygodę swojego życia. Na ten moment nic nie równa się mocy i magii skal astralnych, jest to dar ofiarowany przez zaświaty, aby każdy człowiek samodzielnie mógł decydować o swoim życiu i w sposób łagodny i bez cierpienia mógł doświadczać cudu, jakim jest życie. Wszystko po to by obudzić własną świadomość, by zrozumieć kim się jest i dokąd się zmierza i odczuć jaki jest cel naszego życia i jak ten cel zrealizować. Życie ma być bajką, cudownym światem pełnym magii, czarów i wszystkomożliwości, jedyne co musimy zrobić to uwierzyć i chwycić życie we własne ręce, słuchać  tylko głosu swojego serca i pozwolić sobie pomóc. Pamiętajmy jednak, że odczyty na skalach mają być duchowe, pod okiem naszego opiekuna, w ciszy,  bez napięcia, emocji i chciejstwa, w przeciwnym razie będą tylko kolejnym narzędziem w ręku zagubionego człowieka. Daj im przemówić, stań się dla nich partnerem i daj się prowadzić, słuchaj i współpracuj, a nie narzucaj swoich treści. Skale i wahadełko są żywe i mogą wprowadzić Cię w kontakt ze światem duchowym, ale i Ty musisz zadbać o to, byś podczas pracy z nimi czuł lekkość, radość i wdzięczność, byś sam wzniósł się ponad chaos swojego świata i z poziomów duchowym mógł sprawdzić wszystko, czego potrzebuje twoje duszo-ciałko, czyli Ty sam funkcjonujący na niższych wymiarach.  

 

Należy pamiętać, że przy pracy ze skalami posługujemy się zmysłami energetycznymi, czyli współpracujemy z jasnowidzeniem, bo czasami wyświetlana jest nam scena tłumacząca daną odpowiedź, lub wyświetlają nam kolejne dopowiedzi. Czasami włącza się jasnosłyszenie, bo sceną nie mogą do nas dotrzeć, lub jasnoczucie, wówczas na skalach sprawdzamy tylko pewne szczegóły, jak czas, lub prawdopodobieństwo. Więc widzimy, że i tutaj wszystko płynie wspólną falą i się wzajemnie uzupełnia. Najciekawsze jest to, że gdy podejdziemy do skal poprawnie, to tak naprawdę najpierw pojawia się odpowiedź, a dopiero później Góra wymusza na nas zadanie właściwego pytania. Kwestia pytań jest bardzo istotna, bo semantyką nasze pojmowanie może się bardzo różnić od tego, jak odbiera to Góra. Przykładowo na pytanie „czy umrę” odpowiedź  będzie brzmiała tak, chyba, że Góra uznaje już taką osobę za trupa, to będzie brzmiała nie, bo trup, to trup i bardziej już martwy być nie może. Ale inną kwestią jest czas, albo prawdopodobieństwo, bo możemy tu odkryć pewne ciekawostki i Góra podpowie wizją, że czeka na nas w domu zupa ze skorpionów i jadowitych węży i jak ją zjemy, to umrzemy jeszcze dzisiaj. My zachodzimy do domu, a tu kolacja przy świecach, piękne zapachy i mówimy sobie „niemożliwe”. Tymczasem jedzonko było zatrute, bo żona odkryła w szufladzie ubezpieczenie na życie, w którym uposażyliśmy ją do całego majątku i tylko chciała nam pomóc szybciej zejść z tego świata. Wizja więc była podpowiedzią, formą ostrzeżenia. Pamiętajmy również, że „to nie ze skal, ma wynikać twoja wiara, ale odczyty mają wynikać z przekształceń spowodowanych twoją wiarą”[1] i niektóre odczyty mogą się różnić, zwłaszcza te duchowe od energetycznych, bo duchowy odczyt zakłada już wzrost mocy w danym człowieku, lub uruchomienie nowej ścieżki losu i w momencie odczytu uruchamiana jest wiara i wola do zmian, wówczas nawet to czego jeszcze nie było, może zaistnieć, a to co było przestaje funkcjonować. Dlatego wahadełkowanie to nie jest zwykłe machanie sobie wahadłem nad skalą, jak to co niektórzy myślą, zwłaszcza ci, co ciągle proszą: „sprawdź mi tak na szybko jedną rzecz”, albo biegnąć za autobusem sprawdzają, czy zdążą. To jest autentyczne wejście w tamte obszary całą swoją istotą, łączenie się w tamtych wymiarach. Jeżeli jesteś na początku swojej drogi i nie czujesz się jeszcze mocnym, to w sprawdzaniu skup się na razie na swoich sprawach, a nie badaj miejsca nawiedzone, bo możesz zetknąć się z siłą dużo potężniejszą od ciebie i będziesz miał niemiłe niespodzianki. Gdy chcesz coś sprawdzić, co nie jest trwale z tobą związane, albo nie należy do twojej przestrzeni, zawsze możesz zapytać się o przychylność Góry do tego odczytu, jeżeli jej nie będzie, to sobie odpuść, bo najwyraźniej za wielkie są to buty, na twoje nogi, lub nie ten fason. Skale przede wszystkim mają za zadanie pomóc nam zweryfikować prawdę, odnaleźć się, czy sprawdzić nasz stan energetyczno – fizyczny. Mają być narzędziem umożliwiającym nasz wzrost, a nie śledzenie sąsiada, czy dzisiaj rozpocznie nowy romans, chyba, że planuje to z nami, wówczas jak najbardziej ochoczo sprawdzamy co z tego będzie. Na wesoło przyglądamy się sobie i swojemu życiu, im większe napięcie i stres, tym mniej poprawne odczyty. Najlepiej odnajdźmy w swoim fizycznym domu, jeśli nie zbudowaliśmy jeszcze duchowego, miejsce gdzie jest nam najlepiej, gdzie czujemy się zrelaksowani, gdzie nikt nam nie przeszkadza i gdzie w spokoju możemy porozmawiać sobie z Górą, dajmy sobie czas i w radości odpowiedzmy sobie na pytania, które za dnia nas nurtowały, wówczas część z nich będzie już nieaktualna, bo świadomość sama podpowiedziała już rozwiązania, a niektóre będą tak idiotyczne, że szkoda czasu, by je zadawać. Na początku dobrze jest przygotować się do odczytów, a nie biegać do skal co pięć minut i tak na szybko szukać odpowiedzi. To nie działa w ten sposób, jak już będziesz mieć wprawę i będziesz trzymać harmonię, nawet wtedy gdy śpisz, to wówczas nie będzie miało to znaczenia, bo ty zawsze całe 24 godziny na dobę będziesz gotowy do odczytów, jednak póki tego nie ma spisz sobie na kartce pytania w ciągu dnia i wieczorem, albo inną porą, kiedy masz największy spokój, sprawdź sobie co potrzebujesz. Zaczynaj od prostych spraw, w których możesz w jakiś sposób zweryfikować swoje odczyty np. który drink mi będzie bardziej smakował i później wypij dwa, żeby się przekonać o prawdziwości swoich odczytów, tylko pamiętaj, żeby sprawdzić jeszcze ilość, bo przecież musisz być wobec siebie uczciwy. Później zabierz się za sprawy tzw. „życia i śmierci”, żeby nie powstało napięcie, a gdy już to nastąpi, to zastosuj technikę dystansu, radości, żeby nie wchodzić emocjami w daną sprawę. Dlatego dużo łatwiej odczytuje się komuś, niż sobie, bo mamy dystans, bo to przecież nie nasza sprawa, albo inaczej, nie jesteśmy z nią emocjonalnie powiązani. Jednak gdyby była podobna do naszej, to uważać, by nie włączać swojego postrzegania i doświadczania w tym zakresie, bo zamiast odczytać prawdę, będziemy na skali szukać potwierdzenia naszych racji, co już niekoniecznie może być właściwe dla danej osoby. Na koniec dodam, dużo by mówić, to trzeba po prostu przeżyć i tyle. Bez tego nie ruszymy, bo trzeba czasami zweryfikować to, co czujemy, czy myślimy, a wahadełko na skalach to jest idealny weryfikator.    

 

[1] Tekst ze skal astralnych Z.J. Popko

 

 

 

Wszystkie prawa zastrzeżone dla "quzdrowieniu.pl Energoterapia Włocławek".Strona wykonana przez Strony WWW - doneta.pl