MENU

Podziękowania

W tym dziale będziemy umieszczać wypowiedzi osób, które zechciały się podzielić w jaki sposób zmieniły swoje życie. Jeżeli ktoś z Państwa również będzie chciał się podzielić swoimi doświadczeniami, to proszę pisać na adres ejedrak@wp.pl.

 

 

Słowo wstępu ze strony uzdrowiciele24.pl:

 

„Wszyscy stosujemy te same stawki i posługujemy się tą samą wiedzą i mocą w naszych działaniach, dlatego każdy z nas może w pełnym zakresie usług kontynuować działania rozpoczęte przez innego członka naszych stowarzyszeń, jeśli zaszłaby taka konieczność. Nasza wiedza jest ogromna, znacznie przewyższająca wszystko to, co do tej pory było dostępne ludzkiej cywilizacji. W trosce o Waszą wolność, szczęście i zdrowie staramy się z niej korzystać jak najpełniej, pogłębiając nasze umiejętności każdego dnia. Dodam przy tym, że uzdrowiciele duchowi nie są cudotwórcami, tylko rzemieślnikami światła, którzy w przeliczeniu na procentową ilość uzdrowionych i podleczonych (fizycznie, psychicznie i egzystencjalnie) należą w tej chwili do światowej czołówki, oraz to, że w przypadku naszych działań odległość nie ma znaczenia – z równą skutecznością uzdrawiamy całość istoty ludzkiej z jej egzystencjalną przestrzenią podczas osobistej wizyty, jak i poprzez telefon, choćby dzwoniono do nas z innej planety. Proponujemy więc nie tracić czasu i pieniędzy na dojazd, a skorzystać z prostszego i tańszego rozwiązania, jakim jest telefoniczna konsultacja. Nie potrzebujemy też żadnych danych na temat czyszczonej i uzdrawianej osoby, tylko jej imię lub jej obraz w waszej głowie. Duch i tak wie, o co chodzi, ale my potrzebujemy jeszcze małego naprowadzenia”.

 

 

  Bardzo dziękuje Panu za regenerację mojego oka. Wystarczyły tylko dwa działania i uniknąłem poważnej operacji. Ostatnie badanie potwierdziło, że uszkodzone nerwy, na nowo prawidłowo funkcjonują, a ja to widzę na własne oczy. Tylko lekarze nie bardzo mogą uwierzyć i trzymali mnie dodatkowo dwa dni w szpitalu, by posprawdzać, co się mogło stać. A ja już mogę się z tego wszystkiego śmiać i wiem, że medycyna nie na wszystko ma lekarstwo.

Kamil z Ostrołęki.

 

Dla każdego śmierć najbliższych to ogromny dramat, ale co powiedzieć, gdy wciąż czuje się zmarłego, jak chodzi krok w krok i prosi o pomoc. Ja tak miałam przez 4 miesiące. Gdy zmarła mi babcia, którą bardzo kochałam, nie bardzo umiałam pogodzić się z jej śmiercią i dlatego początkowo myślałam, że odczucie jej, to wytwór mojej wyobraźni, ale kiedy wszystko się nasiliło postanowiłam poszukać pomocy i natrafiłam na stronę uzdrowiciele24. Przeczytałam, że działają wszyscy tak samo, więc zadzwoniłam do pierwszego, który mi się wyświetlił i to był strzał w dziesiątkę. Miły, sympatyczny człowiek ze spokojem w głosie wytłumaczył mi wszystko i zapowiedział, że odprowadzi duszę babci do światła i że wszystko będzie dobrze. Do dwóch dni wszystko miało wrócić do normy i tak też było. Trzeciej nocy, przyśniła mi się babcia, taka szczęśliwa, radosna i zapowiedziała, że kiedyś się jeszcze spotkamy i kazała przesłać uściski dla tego kto jej pomógł. Więc piszę te słowa wdzięczności za to co robicie drodzy uzdrowiciele, za to że dajecie nadzieję nie tylko żywym, ale i zmarłym.

Szczęśliwa wnuczka

 

 

Gdy natrafiłem na stronę uzdrowiciele24, byłem wrakiem dawnego siebie. Wychudzony, zmęczony z brakiem motywacji i nadziei. Na dodatek wcale się nie dziwię, ale ludzie stronili ode mnie, chodź jeszcze kilka lat temu, było zupełnie inaczej. Nie wiedziałem gdzie szukać pomocy, więc już w akcie desperacji postanowiłem zadzwonić, za co samemu się później pochwaliłem. Rozmowa z Panią xxx przebiegała radośnie. Znalazła mi odpowiedzi na wszystkie nurtujące mnie pytania i świat tłumaczony jej słowami wydał mi się taki prosty i kolorowy. Po tej rozmowie sam się zastanawiałem, czym ja się przejmowałem, bo przejrzałem na oczy i zabrałem się za siebie. Dziś jestem smukłym, ale nie chudym młodzieńcem i na każdej imprezie i spotkaniu  towarzyskim poznaję bardzo dużo podobnych do mnie ludzi. Dzięki pomocy Pani xxx już nie czuję samotności i zwątpienia, za co z całego serca dziękuję i gorąco pozdrawiam.

Karol W.

 

 Dziękuję Pani xxx za dni bez migreny. Od wielu lat borykałam się z ogromnym bólem głowy, który gdy tylko się pojawiał, wycinał mnie całkowicie z życia. Nie pomagały tabletki, czy różne inne cuda. Miałam takie ataki kilka razy w miesiącu. Tomografia komputerowa nic nie wykazała, więc lekarze bezradnie rozkładali ręce, co bezczelniejsi uśmiechali się głupawo, że mąż jest pewnie niezadowolony. Straciłam nadzieję, że kiedyś to się skończy. Aż kiedyś znalazłam ulotkę waszej strony i wzrok mój przykuł tekst: „ Jesteśmy dla Ciebie wróżbą, zdrowiem i nadzieją”. Do tej pory nie wiem kiedy i jak wykręciłam numer do Pani xxx i umówiłam się na rozmowę. Po tym działaniu minęło już kilka miesięcy, a mnie głowa, jak nie bolała, tak nie boli i czasem się tylko zastanawiam, jak mogłam to przetrwać i widzę już jaka byłam silna i zdeterminowana.

Dziękuję z uśmiechem na twarzy Dagmara H.

 

Moją pasją są konie, kocham je ponad życie, dlatego gdy zachorowała moja klacz, szukałam wszelkich sposobów by jej pomóc. Dobrego weterynarza trudno znaleźć, ale gdy znalazłam też nie był wstanie nic pomóc, więc zadzwoniłam do Pani xxx. Potraktowała mnie bardzo poważnie i serio. Posprawdzała po swojemu przyczynę i wstawiła mnie w scenę w której ujrzałam moją klacz zdrową, w tym czasie Pani xxx rozłożyła ręce i w skupieniu działała. Starałam się o niczym nie myśleć, by jej nie przeszkadzać. Wszystko się sprawdziło. Do tygodnia czasu klacz wróciła do zdrowia i zdaje mi się ale jest chyba nawet silniejsza niż przed zabiegiem. Dla mnie to cud i błogosławieństwo. Jeszcze raz dziękuję.

Katarzyna S.

 

Jestem raczej spokojną osobą, ale od roku czasu, gdy przeprowadziłam się do nowego mieszkania zaczęły dziać się ze mną dziwne rzeczy. Miałam napady agresji i krzyku. Po takich akcjach sama zaczęłam się siebie bać i przestałam spotykać się ze znajomymi, ale ataki nie przechodziły i stałam się nerwowa nawet w stosunku do samej siebie. Leki, terapie u psychologów nie pomagały, więc zaczęłam przeglądać Internet w poszukiwaniu podobnych przypadków i natknęłam się na waszą stronę, za co jestem wam wszystkim ogromnie wdzięczna. Od  razu zadzwoniłam i nawet w szybkim czasie umówiłam się na konsultacje telefoniczną. Już mi było wszystko jedno, potrzebowałam pomocy i to szybko.  Pani xxx przez telefon zapewniła mnie, że to nie we mnie jest problem, tylko w mieszkaniu, do którego się przeprowadziłam i zapewniła mnie że będzie mogła całą moją przestrzeń życiową oczyścić. Do tej pory nie mam pojęcia jak to robicie, ale DZIAŁA i dla mnie to jest najważniejsze. Odzyskałam siebie, znowu jestem miłą, sympatyczną kobietą i nie złoszczę się nawet jak mi się opona przebije. Limit złości mam wykorzystany chyba na całe życie. Dziękuję za spokój i pogodę ducha.

 Martyna L.

 

 Bardzo dziękuję Pani X za okazane zrozumienie i prawdziwie ciepłe potraktowanie mojej osoby. Nikt wcześniej nie wniknął tak we mnie, rozumiejąc to co mnie męczyło i nie pozwalało żyć. Dzięki Pani pomocy, mogę znów lepiej oddychać i czuję wolność i powiew świeżego powietrza. Ktoś by powiedział, tylko zwykła rozmowa, ale ja czułam jak Pani wnika w moją przestrzeń i dokonuje ustawień w moim wnętrzu. Dzięki Pani odnalazłam się z powrotem w moim otoczeniu i nie traktują mnie już jako ufoludka, a i ja częściej się do siebie uśmiecham.

Marianna F.

 

 Do tej pory myślałam, że zajmujecie się tylko uzdrawianiem ludzi, a tu proszę niespodzianka dzięki Pani działaniu, moja Pusia odzyskała swój radosny wzrok i wesołe mruczenie, dzięki Pani odzyskała zdrowie, bo już wyrywałam sobie włosy z głowy, by jej pomóc i nikt nie umiał zdiagnozować, co jej jest, a ona leciała mi na rękach. Jeszcze raz bardzo dziękuję.

 Kociara

 

 

 

Do tej pory nie umiałam odnaleźć się w świecie, bo zawsze czułam, że to ja jestem pokręcona i dziwna. Teraz już rozumiem, że to świat jest dziwny i poodwracany, bo lekarze zabijają zdrowie, sędziowie niszczą sprawiedliwość, a ksiądz odcina od Boga. Na szczęście w porę przejrzałam na oczy, a dzięki Pana działaniu odzyskałam swoją moc i energetykę. Teraz już nie mam napadów lęków, jestem samodzielna i zaradna. Teraz to ja mogę pomóc innym ludziom, a jeszcze 3 miesiące temu, to ja sama modliłam się o pomoc i ją otrzymałam, więc nie można tracić wiary w siebie samego i w życie, które bywa nieprzewidywalne i czasami dokopie, ale również potrafi porządnie przytulić.

Karolina W.

 

 Myślałam, że życie, to kwestia przypadku, losu, który po prostu jest i na który nie mamy wpływu. Jednak, gdy zaczęły mnie dopadać serie nieszczęść i wypadków, to zaczęłam się zastanawiać, czy jednak coś mogę zrobić by było inaczej i natrafiłam na stronę uzdrowiciele24. Dokładnie wszystko przeczytałam i poznałam również stronę Pana Popko, zanim zdecydowałam się zadzwonić, wiem, że to szaleństwo, ale czasami trzeba zaryzykować, a ja i tak nie miałam za wiele do stracenia, bo większość życia uciekała mi przez palce. Dzięki Pani pomocy, odzyskałam prawie wszystko, zdrowie, przyjaciół, córkę i męża, teraz już tylko swoją pracą mogę sprawić, że to utrzymam, lub stracę. Jednak teraz wiem, czym jest energetyka, próbuję się w niej odnajdywać i dzięki waszej pomocy, coraz lepiej sobie radzę, już nie oddaję swojego życia w ręce przypadku, czy pod opiekę „życzliwych” mi osób.

 Marika B.

 

 

Choć działacie stosunkowo niedawno, to już potrafiliście jako grupa zrobić bardzo wiele dla innych ludzi. Choć sceptycznie byłam nastawiona do wszelkich ingerencji, w coś czego nie widać, to jednak ze skutków się cieszę i jestem wdzięczna. Zawroty głowy całkowicie ustąpiły, szumienie i mroczki przed oczami również, nawet odzyskałam zapał do prawdziwej aktywności sportowej i może kiedyś znów wezmę udział w biegu po zdrowie. Bardzo dziękuję, za to że Pani mi pomogła i tak szybko zareagowała na moje wołanie o pomoc.

Bożena z Krakowa

 

 

Uzdrawianie przez telefon! Takiego hitu to dawno nie widziałem. Nie trzeba stać w długich kolejkach po rejestrację, odbyć okrutną pielgrzymkę po kilku specjalistach, bo przecież na jednym by się nie skończyło i w dodatku omija się kilkugodzinne przesiadywanie w poczekalni, gdzie tylko człowiek nasłucha się jeszcze bardziej o chorobach i wychodzi mocniej chory niż wszedł. W domowym zaciszu, z dala od zgiełku i hałasu, można szczerze porozmawiać i znaleźć przyczynę naszych chorób, w dodatku na odległość zostało uruchomione coś, co sprawiło, że odzyskałem zdrowie. Gdy patrzę na swoje ręce i śladu plam i krwawiących ran nie widzę, to jeszcze nie mogę uwierzyć własnym oczom, ale muszę uwierzyć, bo wzrok też mi się poprawił i teraz choć o to nie prosiłem lepiej widzę i być może nie będzie potrzebna operacja, przed którą broniłem się rękami i nogami.

 Bartek L.

 

 

Bardzo Pani dziękuję, bo po rozmowie z Panią od razu czułam ulgę, a gdy uruchamiała Pani działania dosłownie czułam jakby ból był starą skarpetą, którą można było ściągnąć z nogi. Po dwóch dniach opuchlizna ustąpiła, krwiak się wchłonął, a gdy poszłam na kontrolę to lekarz z pół godziny mnie oglądał, bo myślał, że przyjdę o kulach, a tu proszę niespodzianka. Ubrana w krótką spódniczkę i szpileczki wmaszerowałam dumnie do jego gabinetu. Jego mina była bezcenna, warta tylu pieniędzy, które u niego zostawiłam, bo oprócz pieniędzy zostawiłam go z głupią miną i niech teraz wie, że jest ktoś lepszy w uzdrawianiu od niego, a na pewno tańszy. Zostawiłam Pani numer telefonu u niego, może też zadzwoni, bo pewnie będzie miał traumę, po tym co mu nagadałam wychodząc z gabinetu, ale może dzięki temu podejdzie z szacunkiem do drugiego człowieka i potraktuje go chociaż z małą częścią tej serdeczności, z którą spotkałam się u Pani. Wszystkiego dobrego i dalszych sukcesów w uzdrawianiu i pomaganiu innym. Kibicuję z całego serca.

Katarzyna z Mrągowa

 

 

Przeczytałam o waszej stronie w Internecie i powiem szczerze znalazłam dużo pozytywnej opinii. Jednak gdy umawiałam się z Panem xxx nadal miałam pietra, by znowu nie nadziać się na oszusta, który tylko pieniądze wyłudzi i dalej zostawi mnie z problemem. Ale podszedł Pan naprawdę profesjonalnie,  spokojnie mnie wysłuchał i łagodnie wszystko wytłumaczył, tak że odczuwałam każde Pana słowo. Wszystko co Pan mówił, się zgadzało,  jakby żył Pan ze mną przez te ostatnie 15 lat. Nawet wydarzenia, o których tylko ja wiedziałam, jakimś cudem Pan wyłapał i pokazał jaki miały negatywny na mnie wpływ. Nie zdawałam sobie sprawy jak potężny jest świat energetyczny i duchowy. Ale po Pana działaniu wszystko wróciło do normy, jestem tą samą osobą, którą byłam 20 lat temu. Odzyskałam siły, witalność, zdrowie i swoją utraconą miłość. A to wszystko dzięki Panu i Pana wskazówkom i działaniom. Teraz sobie już radzę, ale wiem, że jak poczuję, że znowu się coś sypie, to już nie będę tyle lat zwlekać, tylko od razu do Pana zadzwonię. Wdzięczna Teresa 

 

Kochana Pani XXX uratowała mi Pani związek. Po Pani działaniach mąż przestał pić, o czym nawet Pani nie mówiłam, zaczął dbać o mnie i naszego synka i znowu razem planujemy wspólną przyszłość. Już nie myślę o samobójstwie i odstawiłam leki. Odpuściłam również terapie psychologiczne, bo nic mi nie dawały. To istny cud, o który modliłam się zawsze wieczorem. Teraz w domu słychać już tylko śmiech i jestem pełna nadziei na nową przyszłość. Mąż do tej pory nie wie, co się stało, ale całuje mnie po rękach, bo myśli, że to moja zasługa, więc jak tylko będę miała okazję to ja Panią wycałuję po rękach, bo to one przyniosły tyle dobrego dla naszej rodziny. Powoli też uczę się tego co mi Pani mówiła, czyli jak się samemu oczyszczać i kontaktować ze światem duchowym i nawet mam swoje pierwsze sukcesy, a to wszystko dzięki temu, że mogłam Panią spotkać. Dziękuję Bożena L.

 

 

Chciałem listownie podziękować za pomoc, którą od Pani otrzymałem. Przed konsultacją czytałem wszystkie podziękowania, ale takiego przypadku nie było, więc obawiałem się, że tym razem nie zadziała, a jednak się udało. Bo to była naprawdę dziwna sprawa. Od dwóch lat próbowałem zdać prawo jazdy i wszystko szło pod górkę, a to komputery wysiadały przy testach, spóźniały się autobusy, więc nie mogłem zdążyć na egzamin, zrywał się szalony wiatr, lub padały ulewne deszcze, dokładnie w czasie kiedy miałem jazdy. Jakby ktoś się uparł, bym tego egzaminu nie zaliczył, a był on dla mnie bardzo ważny, bo dzięki niemu mogłem podpisać dobry kontrakt z firmą, w której od dziecka chciałem pracować. Na szczęście jeszcze dobry duch nade mną czuwał, bo natrafiłem w Internecie na Pani stronę, a później na uzdrowiciele24 i to był przełom. Po konsultacji śpiewająco zdałem egzamin, bo przecież byłem przygotowany i teraz  cieszę się dobrze płatną pracą i jeżdżę sobie po kraju nowiutką Mazdą. To wszystko działa, nie trzeba nawet wierzyć, wiara przychodzi wraz z doświadczeniem. Oczywiście oglądam sobie videoblogi na stronie Pana Zbyszka i powoli poznaję ten świat, w którym byłem uwięziony jak szara myszka. Dziękuję po stokroć Pani za wszystko. Ps. przekazałem Pani kontakt znajomym, którzy tak jak ja, też potrzebują pomocy, mam nadzieję, że się Pani nie obrazi, bo trochę wieczorów pewnie zajmą. Pozdrawiam Maciej.

 

 

Jest Pani najlepszym weterynarzem na świecie. Pół roku temu zachorowała mi ukochana papuga Nara. Nawet Pani nie wie, jak ciężko skontaktować się z fachowcem od papug. Weterynarze, jak lekarze, specjalizują się tylko w wąskiej dziedzinie i odbyłem prawie wędrówkę po Polsce, by znaleźć pomoc dla mojego ptaszka. Dopiero w Internecie natknąłem się na informację, że uzdrowiciele24 leczą również zwierzęta i do uzdrawiania zadzwoniłem do Pani. Gdyby Pani widziała na własne oczy, jak ptaszyna w każdym dniu odzyskiwała siły  zdrowie, aż łza się kręciła w oku. Nie wiem, co Pani jeszcze w niej uruchomiła, ale już tak nie skrzeczy ze strachu, jak to robiła czasami, tylko teraz wesoło sobie śpiewa, zupełnie innym głosem, a i ja czuję się lepiej, tak jakby coś zeszło z moich pleców i pozwalało normalnie oddychać.

Wdzięczny Papug

 

 

Pragnę podziękować za pomoc dla mojej wnuczki, która teraz ma niecałe dwa latka. Od początku, jak tylko się urodziła, nie było nocy, żeby przespała ją spokojnie i nie mam na myśli zwykłego płaczu, który jest naturalny wśród niemowlaków, ale był to krzyk i nocne poty, jak gdyby ktoś ją obdzierał ze skóry. Niekiedy nawet w dzień budziła się jak gdyby coś ją przestraszyło. Córka sama wychowuje malutką i serce mi się ściskało, gdy widziałem, jak chodzi nieprzytomna i jak opada z sił. Byłem gotowy zrobić wszystko żeby jej pomóc i wtedy podczas lekkiej rozmowy w pracy dowiedziałem się o Panu. Nikt nie był w stanie mi pomóc, a każdy pediatra ze wzruszonymi ramionami twierdził, że to jest normalne u takich maleńkich dzieci, ale ja czułem, że jest inaczej i bez zastanowienia zapakowałem córkę z wnuczką do samochodu i przyjechałem do Pana. Rozmowa nie była krótka, ale już po pierwszym działaniu wnuczka przesypia spokojnie noce, a córka jest bardziej radosna i wyciszona. Wróciła nawet do szkoły, by realizować swoje porzucone nadzieje i ostrożniej dobiera sobie znajomych. Wszystko co Pan powiedział, to się sprawdziło i choć nadal jestem zszokowany, to jednak pozytywnie zaskoczony obrotem spraw. W wolnej chwili przeglądam sobie Akademię Wiedzy, którą mi Pan polecił i coraz bardziej mnie interesuje świat widziany oczami poprzez Miasto Oriin.

 Z całego serca dziękuję Olaf M.                                                                                                   

 

 

Już nie pierwszy raz korzystałam z Pani pomocy i zawsze spotykałam się z dużą dawką ciepła i cierpliwości wobec mojej osoby, ale nie tylko za to chciałam podziękować. W ostatniej rozmowie podpowiedziała mi Pani, że mam w domu coś co wywołuje u mnie alergię skórną i że żadne leki, czy działania nie pomogą, dopóki tego nie usunę z pomieszczenia, więc rozpoczęłam poszukiwania. Po tych kilku konsultacjach zauważyłam również,  że zwiększyła mi się intuicja, więc zrobiłam jak Pani kazała, wyciszyłam się i gdy oprosiłam o pomoc Opiekuna od razu ukazał mi się kwiatek doniczkowy, którego miałam w salonie. Jak się później okazało może on wywoływać reakcje alergiczne. To piękne anturium dostałam w prezencie od szwagierki z którą nie do końca mam dobry kontakt, co jeszcze bardziej zaostrzało moje dolegliwości. Gdy się pozbyłam objawy chorobowe ustąpiły w ciągu kilku dni. W tym dziwnym doświadczeniu jestem wdzięczna za dwie rzeczy. Po pierwsze, że usunęłam przyczynę tych uporczywych swędzących plam i że dzięki niemu nauczyłam się kontaktować z własnym opiekunem, bo do tej pory nie wierzyłam, że potrafię. Świat duchowy istnieje naprawdę i w dodatku mam przyjemność do niego zaglądać, to jest błogosławieństwo większe niż uleczenie mojej choroby, bo sama odbieram sygnały jak żyć i jak zmieniać swoje życie na lepsze i właśnie za to Pani dziękuję, bo podczas tych kilku rozmów zawsze mnie Pani naprowadzała jak się otwierać na tamte światy i jak się z nimi komunikować. Trujący kwiatek, to tylko test, który zaliczyłam, by uwierzyć, że to wszystko działa i cały świat duchowy jest na wyciągnięcie naszej ręki, tylko my musimy uwierzyć i zechcieć by do nas przemawiał.

Agata Z.   

 

 

Z problemem nadwagi borykałam się odkąd skończyłam 16 lat. Nie pomagały żadne diety, jadłospisy ustalone przez dietetyków, głodówki, czy jakiekolwiek leki i zioła na schudnięcie. Trzy razy szybciej przybywało mi kilogramów niż je gubiłam i tak przez wiele lat. Ta moja bezsilność osłabiła poczucie własnej wartości, a nadmiar kilogramów sprawiał, że czułam się coraz mniej atrakcyjna i coraz bardziej wpadałam w depresję, oraz osamotnienie. Na ratunek przyszła przyjaciółka, która zawiozła mnie do Pani. Do tej pory jest mi wstyd za moje grubiańskie słowa wobec Pani. Ale ten spokój i ciepło w Pani oczach uspokajał mnie i wzbudzał zaufanie. Pozwoliła mi Pani się wygadać, wyżalić, oraz wypłakać. Wyrzuciłam z siebie wszystkie negatywne emocje, które nagromadziły się latami i wówczas usłyszałam od Pani tylko jedno słowo : „Rozumiem” i poczułam taką moc w tym słowie, że do tej pory nie rozumiem co zaszło, ale wiem jedno przyszło odpuszczenie i poddałam się Pani uzdrawianiu i zabiegu. Teraz stosuję się do Pani zaleceń: rozświetlam komórki, dbam o ich sprężystość ćwicząc lekką gimnastykę tak, jak podpowiada mi ciało. Wyrzuciłam z jadłospisu niektóre potrawy, a pozostałe jedzenie błogosławię. Codziennie wchodzę do zdroju życia w Świątyni Serca, jak i do pozostałych drzwi. Efektem jest to, że co tydzień gubię zbędne kilogramy,  odzyskuję wiarę w siebie i  uśmiech na twarzy. Coraz częściej marzę i planuję swoją przyszłość bez lęku i zniechęcenia, tylko z wiarą i nadzieją. Znajomi nie mogą wyjść z podziwu patrząc na moją metamorfozę i teraz sama czuję, że mam na tyle siły, by i innym pomóc odzyskać własne życie. Dziękuję za pomoc, była ona światełkiem na moją skołataną duszę, bo życie, to chyba najcenniejszy dar jaki mamy i nie pozwólmy by cokolwiek, czy ktokolwiek próbował go nam odebrać.

Marta B.

 

Dziękuję za pomoc w znalezieniu mieszkania. Zanim do Pani zadzwoniłam w trakcie dwóch lat przeprowadzaliśmy się z moją rodziną 8 razy. Wcześniej mieszkaliśmy u męża w domu rodzinnym, ale apodyktyczny teściu nie dawał nam żyć i postanowiliśmy się wyprowadzić. Jednak gdziekolwiek pojechaliśmy, tam zawsze czułam jego oddech na plecach. Mąż się ze mnie śmiał i twierdził, że przesadzam, jednak seria nieszczęść, która nie opuszczała nas od wyprowadzki, skłoniła nas byśmy zadzwonili do Pani po poradę i był to strzał w dziesiątkę. Potwierdziła Pani moje odczucia, chociaż słowa nie powiedziałam o teściu, że to on był przyczyną tych wszystkich życiowych „niespodzianek”. Dzięki Pani słowom, mąż od tej pory murem stoi za mną i za tym co czuję. Zablokowała Pani działanie teścia i znaleźliśmy piękne mieszkanie w dobrej cenie. Właściciele są miłymi ludźmi i w przyszłości będzie możliwość odkupienia od nich tego mieszkania. Od wielu lat, po raz pierwszy mam prawdziwą szansę na stworzenie dla mojej rodziny prawdziwego domu, pełnego miłości i ciepła, o którym marzyłam tyle lat. Dziękuję, że pomogła mi Pani spełniać moje marzenia i życzę by i inni pozwolili sobie pomóc, aby również w ich życie zawitało światło.

 Barbara z Nowego Targu

 

 

Dzięki Pani mogę znowu chodzić. Bardzo dziękuję za uwolnienie mnie od tej męczącej rwy kulszowej. Dwa lata borykałem się z okropnym bólem prawej nogi. Jestem zawodowym kierowcą i każdy twierdził, że to są skutki pracy i najlepiej żebym zmienił zawód. Ale ja mam już 58 lat, od zawsze jeździłem jako kierowca i nadal kocham tą pracę, więc nie mogłem siebie wyobrazić na innym stanowisku. Prawie podupadłem psychicznie, dopóki nie znalazłem przypadkiem wzmianki w Internecie na temat uzdrowiciele24.pl i nadzieja zawitała znowu w moje serce. Nie spodziewałem się cudu, ale chociaż podpowiedzi jak mam się odnaleźć w tej ciężkiej dla mnie sytuacji. Intuicyjnie wybrałem Panią spośród listy waszych przyjaciół i dziękuję losowi za możliwość poznania Pani osoby. Już podczas rozmowy czułem jak siła witalna powraca w moje ciało, a ból spowodowany rwą kulszową ustąpił po trzech dniach, tak jak Pani zapowiedziała, ustąpiły również bóle głowy, o których nawet nie wspomniałem i mam wrażenie, że wzrok mi się również poprawił. O takiej kompleksowej obsłudze nawet nie marzyłem i wystarczył jeden telefon i moja decyzja żeby zmienić swoje życie. Nie bardzo umiem pisać na komputerze, ale specjalnie poprosiłem wnuczka o pomoc, by wysłać do Pani maila z podziękowaniami, żeby inni mogli przeczytać moją historię, bo być może i im będzie mogła Pani pomóc, a sam po sobie wiem, jak wielki jest opór w człowieku przed taką konsultacją i rozumiem w pełni osoby którym ciężko się zdecydować i zaufać czemuś, czego nie widzą i czego nie da się objąć rozumem. Jednak wiem, że życia nie można interpretować z pozycji tylko znanych nam pojęć i warto czasami zaryzykować i zawierzyć intuicji, więc jeżeli komukolwiek mój list pomoże w podjęciu decyzji by do Pani zadzwonić, to będę szczęśliwy, bo wiem, że będzie to kolejna osoba, której pomoże Pani naprawić jej życie. Serdecznie dziękuję i gorąco pozdrawiam Adam K.

 

 

Dziękuję Panu za pomoc w kupnie upragnionego samochodu. Zawsze marzyłem o pewnym modelu BMW, lecz zaprogramowałem się, że mnie na niego nie stać i od kilku lat kupowałem tańsze i inne modele. Skutek był opłakany, bo za każdym razem okazywało się, że albo silnik był myty, albo był pełen nieujawnionych usterek, albo bity i tak się ten koszmar ciągnął latami. W końcu zadzwoniłem do Pana i to Pan mnie uświadomił, że życie jest po to, by swoje marzenia spełniać, oprogramował mnie Pan z poczucia biedy i braku możliwości i machina ruszyła. Dostałem lepszą pracę, dzięki której odłożyłem odpowiednią gotówkę, a po kilku miesiącach zadzwoniłem do Pana jeszcze raz, bo miałem na oku już kilka egzemplarzy i z Pana pomocą wybrałem jeden, z którego jestem bardzo zadowolony. Wszystko przebiegło bez zakłóceń, sprzedający okazał się uczciwym człowiekiem i do dziś mamy kontakt ze sobą. Jestem bardzo szczęśliwy, bo zrozumiałem, że na marzenia nigdy nie jest za późno i musimy włożyć trochę pracy, ale są możliwe do osiągnięcia. Słucham videoblogów Pana Zbyszka, jak mi Pan polecił i powolutku zmieniam swoje życie. Bardzo dziękuję za światło na mojej drodze. Kamil L.

 

 

Dziękuję kochani, że jesteście. Już kilka razy korzystałam z waszych usług. Z przekory dzwoniłam do kilku różnych osób i zawsze spotkałam się z życzliwością i fachowością, dlatego moje słowa podziękowania kieruję do całej grupy. Wiem jak ciężko panować nad swoimi myślami i emocjami, jak życie czasami nas przygniata i nie pozwala iść dalej, a wy niezłomnie walczycie o nasze szczęście i zdrowie. Dla nas kodujecie w sobie, to czego my nie potrafimy zrobić, by móc później nas uzdrowić. Czuję całym swoim sercem, jak wielka Idea Wam przyświeca i jak dużo pracy musicie w to wkładać. Dziękuję wam, że jesteście, bo dzięki Wam, wiem, że nie jestem już sama na tym świecie i zawsze mogę do Was zwrócić się o pomoc. Nie ma u Was konkurencji, tylko współpraca i pomaganie, a to jest rzadkością na dzisiejsze czasy. Kibicuję wam mocno w zmianie przyszłości dla innych ludzi, by i oni mogli choć na chwilę odczuć wolność, radość i własne zdrowie. Dajecie nadzieję i przywracacie wiarę w człowieczeństwo, niby nic, a jednak tak wiele. Po stokroć dziękuję Zuzanna.

 

 

Jestem pracownikiem ZOO i bardzo kocham zwierzęta, którymi się opiekuję, już od przeszło 20 lat. Jednak czegoś takiego jeszcze nigdy nie było. Od kilku miesięcy wszystkie zwierzaki były niespokojne, pobudzone i nie bardzo chciały jeść. Zmniejszała nam się też liczba odwiedzających i dyrekcja zaczynała się zastanawiać nad przyczyną takich wydarzeń. Nie mogłem bezczynnie patrzeć, jak na moich oczach mój drugi dom marnieje i powoli umiera. Gdy zadzwoniłem do Pani, to się okazało, że przyczyna tkwiła w niekorzystnej przestrzeni energetycznej i trzeba było działać. Rozmowa nie trwała krótko, bo ja nic więcej nie chciałem, tylko spokój dla moich podopiecznych, a następnego dnia było widać już lekką poprawę. Do tygodnia czasu, wszystko wróciło do normy. Zwierzaki są już spokojne, chętnie wszystko jedzą i mamy nawet kilka młodych, które są moim oczkiem w głowie. Teraz ZOO może dalej spokojnie prosperować i nie zagraża mu już żadne niebezpieczeństwo. Wdzięczny Dobromir W.

 

 

Odkąd Panią poznałam moje życie nabrało kolorów. Gdy po raz pierwszy raz rozmawiałyśmy, to miałam rozpoczętych 14 spraw w sądzie cywilnym, rodzinnym i karnym. Nie jestem przestępcą, ani złą matką, tylko spotkałam na swojej drodze nie tego człowieka co trzeba. Jak tylko postanowiłam odejść z dwójką dzieci, przez jego tyranię od niego, rozwścieczył się i pokazał swoją prawdziwą naturę. Wytaczał przeciwko mnie sprawy, które sam szwingował i przekupywał świadków, by zeznawali przeciwko mnie. Prowokował sytuacje, które później nagrywał i ustawiał tak, bym była widziana przez wszystkich jako wariatka. Na dodatek nie chodziło mu o dzieci, tylko o to, by mnie zniszczyć i bym wylądowała w psychiatryku i pewnie do tego by doszło, gdyby nie to, że poznałam Panią. Potwierdziła Pani, że jest to ludzkie zło i poblokowała Pani jego moc, by dalej nie niszczył mnie i dzieci. Na koncie mam już  8 wygranych spraw, przede mną jeszcze 6 w tym 2 z mojego powództwa przeciwko niemu. Dzięki Pani mam siły by dalej z nim walczyć i wiem już, że mimo bezprawia w naszym kraju istnieje boża sprawiedliwość, która zawsze widzi prawdę i ją ujawnia. Dziękuję za wsparcie, działania i nadzieję na spokojne życie, dziękuję za wszystko co się wydarzyło z Pani i światła udziałem. Karolina D.

 

 

 

Od lat miałem problemy jelitowe, nie mogłem jeść pewnych pokarmów, a niektóre powodowały ogromne boleści. Jednak gdy w kale pojawiła się krew, wiedziałem, że nie są to już przelewki. W lekarzy przestałem wierzyć, gdy miałem chorowała moja córeczka, więc i tym razem rozpocząłem poszukiwania osoby, która byłaby w stanie mi pomóc i tak trafiłem do Pani, a konkretniej na stronę uzdrowiciele24.pl, gdzie ukazała mi się długa lista uzdrowicieli i mogłem sobie wybrać. W życiu kieruję się już tylko intuicją i tym razem też mnie nie zawiodła. Po rozmowie z Panią czułem jakby jelita wypełniały się gęstą zawiesiną i ten stan utrzymywał się przez trzy dni. Po tym czasie było już dużo lepiej. Teraz mogę jeść, to co lubię, oczywiście znam umiar i dbam o siebie, więc nie truję się świadomie, jednak wszystkie dolegliwości ustąpiły i czuję się doskonale. Zrobiłem za Pani namową badania, które nie wykazały żadnych niepokojących zmian, więc teraz nawet mam dowód, że jest Pani skuteczna w tym co robi. Bardzo dziękuję i życzę samych sukcesów w uzdrawianiu, niech te nogi i ręce odrastają, by było jeszcze więcej radości w tym szarym świecie.

 

 

Pani X, bardzo Pani dziękuję za pomoc w znalezieniu pracy. Na chwilę obecną dostałam już umowę o pracę na czas nieokreślony, szef jest ze mnie zadowolony, a ja w końcu zaczynam odzyskiwać wiarę w siebie. Te boleści w brzuchu też ustąpiły i najmłodszy synek przestał mi chorować i wrócił do przedszkola. Tyle dobrego za jednym razem, jeszcze nie mogę w to uwierzyć, że za tym całym moim nieszczęściem, stały zwyczajne wrogie energie ludzkie i że można je było pokasować jedną konsultacją. Ale widzę, co Pani dla nas zrobiła i sama doświadczam tego błogosławieństwa. Zwracam teraz większą uwagę na to co robię, myślę i mówię, więc i średni syn się uspokoił i nie toczy już ze mną wojny, czasem nawet powie ciepłe słowo, co daje mi motywację do dalszej pracy. Tak jak Pani poradziła, dałam sobie na ten moment spokój z poszukiwaniem nowego partnera, dzięki czemu czuję się wolna i spokojna, a lęki z dzieciństwa przestały mnie już dręczyć, więc z lekkim dystansem podchodzę do siebie i życia. Dziękuję za szansę na nowe życie. Karolina L.

 

 

 

Dziękuję Pani za uśmierzenie mi potwornego bólu zęba. Nawet nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak pasożyty energetyczne i że mogą narobić tyle zamieszania. Jak ból całkowicie ustąpił i już się nie bałam odwiedzić dentystę, to się okazało, że wszystko jest w porządku i cała prawa strona jest zdrowa! Niewiarygodne, tym bardziej, że jeszcze rok temu miałam niewielką próchnicę, ale przez potworny strach przed borowaniem, to sobie jej nie wyleczyłam. To było najprzyjemniejsze uśmierzanie bólu zęba, jakie kiedykolwiek doświadczyła. Wciąż nie mogę uwierzyć, jak mogła to Pani zrobić, ale dziękuję gorąco, bo takiego bólu dawno już nie miałam. Barbara z Konina

 

 

 

Wszystko, co Pani powiedziała na ostatniej konsultacji się sprawdziło. Ból w klatce piersiowej ustąpił w ciągu dwóch dni, duszności ustąpiły w następny. Straciłam na wadze 6 kilogramów w ciągu tygodnia bez żadnej diety i głodówki. Poznałam fajnego mężczyznę w ciągu miesiąca i wstaję rano z okrzykiem „witaj życie”. Nie tylko przywróciła mi Pani oddech i zabrała ból, lecz dała mi Pani nowe życie, a przede wszystkim nadzieję i wiarę w ludzi i świat. Nie czuję się już samotna, wręcz przeciwnie, ciągle się z kimś spotykam i korzystam z życia. Nie ukrywam się przed życiem i światem i oddycham pełną piersią. Dokonała Pani największego przewrotu w moim życiu na polu fizycznym, jak i psychicznym. Wiem, że utrzymanie tego wymaga ode mnie sporo pracy, ale wykonam ją, bo czuję, że mogę. Ściskam i dziękuję bardzo za powiew świeżości w moim życiu. Magdalena B.

 

 

 

Dziękuję Pani X, dzięki Pani pomocy wszystkie moje kłopoty finansowe zniknęły raz na zawsze. Po konsultacji uspokoiłam się, trzeźwo spojrzałam na moje życie i zaczęłam układać wszystko tak jak ustaliłyśmy podczas sprawdzania. Wybierając najkorzystniejsze warianty i podpowiedzi umiałam wszystko na nowo poukładać, ale przede wszystkim miałam na to siłę. Wygrałam w końcu sprawę w sądzie i udowodniłam swoją niewinność, a byłam już zrezygnowana i miałam wszystko zostawić. Dobrze, że posłuchałam koleżanki i w porę zadzwoniłam do Pani. Uwierzyłam w istnienie światów, których nie widać, bo zaczęłam je odczuwać, dzięki czemu wiem, że zawsze jest przy mnie siła, która mnie wspiera i chroni. Jest Pani Aniołem i zawsze ciepło będę Panią wspominać, zwłaszcza tych kilka słów, które Pani powiedziała do mnie, były jak promień słońca przedzierający się przez ciemne niebo. Dotarły do mojego serca i już nigdy nie dopuszczę by ktokolwiek skradł mi moje marzenia. A jak zbuduję wszystko, tak jak planuję, zaproszę Panią do mojego ogrodu na herbatkę i pokażę czego razem dokonałyśmy, bo bez Pani pomocy, pewnie bym już nie żyła, a na pewno nie dźwignęłabym się sama z tych wszystkich kłopotów. Z poważaniem Izabella z Mazur.

 

 

 

Dziękuje Panu za usunięcie skórzaka. Ból minął po trzech dniach, a w ciągu tygodnia widać było znaczną poprawę. Z prawego oka zeszła całkowicie opuchlizna, a na ostatniej wizycie, okulista, zapewnił mnie, że operacja nie będzie już konieczna. Coraz lepiej też widzę i nie mam już tak suchego oka. Szkoda, że tak późno się dowiedziałem o waszym stowarzyszeniu, bo być może i moją żoną mógłby Pan uratować, gdybyśmy w porę zaczęli działać. Życzę innym, by mieli okazję Pana i innych poznać i by dali sobie szansę na zdrowie. Serdecznie Panu dziękuję i życzę dalszych sukcesów w uzdrawianiu. Z poważaniem Edward z Koszalinami

 

Bardzo serdecznie Panu dziękuję za przestrogę, która uchroniła mnie od kolejnego fiaska finansowego. Wszystko się sprawdziło, co Pan powiedział o tej nowej pracy, choć wtedy jak z Panem rozmawiałem byłem kompletnie innego zdania. Gdyby nie Pan pewnie pojechałbym do tej nowej ze znajomym i skończyłbym tak jak on w areszcie i potwornymi długami finansowymi. Nie wiem jak Pan to wiedział, ale prawdą było że jest to jakieś oszustwo i pod żadnym pozorem nie można było w to wchodzić. Gdy zrezygnowałem i odmówiłem koledze był na mnie obrażony, a teraz żałuje że mnie nie posłuchał. Dwa tygodnie po tym jak z Panem rozmawiałem i zrezygnowałem z wyjazdu znalazłem pracę bisko domu. Może nie jest ona dobrze płatna, ale bardzo korzystna życiowo. Mogę żonę odciążyć w obowiązkach domowych, więcej mam czasu dla dzieci, czego mi najbardziej brakowało i jestem spokojniejszy. Żona dzięki temu ma więcej czasu dla swojej małej firmy i widzę, że się w tym spełnia, co też przekłada się na większe finanse. Dawniej nie dostrzegałem innych rozwiązań, jak to że tylko ja muszę utrzymać rodzinę finansowo i zawsze kosztem rodziny wybierałem delegację, dzięki Panu i temu co Pan zrobił odkryłem inne rozwiązania, które sprawiły, że cała nasza rodzina jest bardziej szczęśliwa i spokojniejsza. Najbardziej to dzieciaki się cieszą, że mnie odzyskały i nie odstępują mnie na krok, pewnie się boją, że im znowu wyjadę, ale już tego nie zrobię. Pamiętam co Pan powiedział, że mam ostatnią szansę by wszystko odbudować i naprawić i tak też zrobię, bo czuję swoją siłę i wsparcie Góry, jak to Pan powiedział. Jestem ogromnie wdzięczny Panu i Górze za to co dla mnie i mojej rodziny zrobiliście. Pozdrawiam Paweł F.

 

 

 

Droga Pani XXX jest Pani cudowna. Rozwiązałam konflikt w pracy w sposób dokładnie jak Pani widziała. To jest niesamowite, że nie będąc przy mnie, wszystko Pani wiedziała, co się dzieje, a co najciekawsze jak to rozwiązać. Gdy powiedziałam brygadziście o moim (czyli tym co mi Pani podpowiedziała) pomyśle, to długo myślał, ale zwołał naradę i w ciągu tygodnia wprowadził zmiany na hali. Konflikt między pracownikami się zakończył, nam się wygodniej pracuje, co przekłada się na lepsze wyniki naszej brygady, więc jest duża szansa, że prezes nie zamknie naszego działu. Ja już się uspokoiłam, zaakceptowałam pewne sytuacje, przez co z radością idę do pracy i aż sama niekiedy nie dowierzam ile może być zabawnych sytuacji w ciągu dnia, jeżeli tylko człowiek z radością podejdzie do innych ludzi. W pracy wołają pieszczotliwie na mnie skowronek, bo od pewnego czasu sama się złapałam, że chodzę po hali i śpiewam, lub nucę sobie jakieś melodie. Co Pani ze mną niesamowitego zrobiła, że chce mi się żyć i pracować, powróciły nawet niektóre plany sprzed kilku lat, które zamierzam zrealizować, już się tak łatwo nie poddam, skoro mów Pani, że wiele mogę w życiu osiągnąć, zamierzam to zrobić. Bardzo Pani za wszystko dziękuję. Marika W.

 

 

 

Nie wierzę, a raczej nie wierzyłem w zabobony i gusła, a jednak życie kazało mi zweryfikować swoje poglądy. Może Pani nie pamięta, ale gdy do Pani dzwoniłem to byłem dosyć arogancki i sceptycznie nastawiony do tego co Pani robi, co mi Pani od razu odczytała i prześwietliła moje obawy. Jeszcze raz za to przepraszam, bo Pani od początku do końca była dla mnie bardzo ciepła i miła. Nie mówiłem za dużo, a Pani sama sprawdziła, że mam kłopoty finansowe i zdrowotne. Im dłużej trwała rozmowa, tym bardziej byłem pod wrażeniem. Ale gdy wspomniała Pani, że ma konflikt wewnętrzny wobec swojego dziecka, to już byłem prześwietlony i totalnie skołowany. Bo jak mogła Pani znać moje najskrytsze wnętrze, skoro nikogo do niego nie wpuszczałem. Nie miałem wyjścia zaufałem i nie żałuję. Zdrowie powróciło w przeciągu trzech tygodni, konflikt rozwiązałem dokładnie tak jak Pani podpowiedziała, a finanse dosłownie same się odblokowały i klienci sami do mnie dzwonili, czego nie doświadczyłem przez ostatnie pięć lat. Jest Pani cudowna i za wszystko Pani dziękuję, ale przede wszystkim za spokój w sercu, który uzyskałem dzięki Pani podpowiedzi, sam bym się nie odważył na taki krok, ale jak Pani mi to wszystko wytłumaczyła, to zrozumiałem że byłem głupcem i czas skończyć z dumą, bo ona do niczego nie prowadzi. Nie zdążyłem tego wszystkiego powiedzieć Pani przez telefon, z resztą do większości spraw długo dojrzewałem, dlatego teraz piszę słowa podziękowania, żeby Pani wiedziała jakim światłem nadziei była Pani dla mnie i mojego życia. Dziękuję raz jeszcze Mikołaj z Kutna.

 

 

 

Wybór szkoły dla swojego dziecka pewnie zawsze będzie sprawiał rodzicom dylemat. Nie chciałam jak wszyscy kierować się renomą szkoły, bo wiem, że często ona zawodzi. Dlatego zdecydowałam się do Pani zadzwonić i jestem ogromnie wdzięczna za wskazówki i podpowiedzi, których mi Pani udzieliła. Syn od razu szybko się zaklimatyzował w nowym środowisku, dostał cudowną wychowawczynię, która nie tylko ich uczy, ale przede wszystkim ma dla nich serce i ciepło, nie ma segregowania uczni w oparciu o zasób portfeli rodziców i dzieci tworzą naprawdę zgraną klasę. Gdybym wybrała to co zamierzałam, to w tym roku znowu bym miała dylemat gdzie dziecko puścić, ponieważ nauczycielka była tak okropna, że większość rodziców przepisała swoje pociechy do innych szkół. Nie rozumiałam słów, które mi Pani mówiła, że szkoła to system uwalający i upadlający człowieka, ale gdy rozmawiam na ten temat ze znajomymi, to wiem że to prawda i mam również przekonanie, że w szkole nauczyciel z powołania to na ten moment jest rzadkością, dlatego tym większa moja wdzięczność z pomoc w wyborze szkoły dla mojego syna. Dzięki Pani ma swoje dzieciństwo i wiedzę, którą musi zdobywać przyswajaną w ludzki, a nie zwyrodniały sposób.

 

 

 

Boże jak dziękuję, że Panią spotkałam. Gdy dzwoniłam do Pani, to byłam u kresu sił. Nie miałam już pomysłu i pieniędzy na kolejnego specjalistę dla mojego dziecka. Synek od urodzenia miał problemy ze skórą, a lekarze nie potrafili mu pomóc. Samo stwierdzenie AZS, czy alergii, bądź ADHD to jeszcze nie rozwiązało naszych problemów. Dopiero Pani spokojnie mnie wysłuchała i po swojemu sprawdzała tym wahadełkiem na skalach przyczyny tych dolegliwości. Gdy mi Pani wtedy powiedziała, że wszystko tkwi w energetyce i biologii, nie bardzo wiedziałam, z czym mam to powiązać, teraz po videoblogach Pana Popko i po Pani konsultacjach jestem bardziej świadoma i zorientowana. Jednak najważniejsze jest to, że syn ma zdrową skórę, w ogóle go nie swędzi, nie ma już rozległych ran i nawet jak się spoci, to zapomniał całkowicie o drapaniu. Nagle zniknęło również ADHD i w szkole pytają się mnie co z nim zrobiłam, bo jest spokojniejszy i grzeczniejszy, potrafi się skoncentrować i bardzo szybko przyswaja nową wiedzę. To im tłumaczę, że został wyczyszczony energetycznie i ustawiono mu biologię. Nie martwię się, gdy co niektórzy patrzą na mnie jak na wariata, bo wiem że resztę zaciekawił ten temat, a i kilkoro skorzystało również z pomocy uzdrowicieli24, bo chwalą mi się rezultatami. Nie wiem, czy do Pani pisali, w związku z tym w swoim i moich przyjaciół dziękujemy Pani za serce, które pani wkłada w to co robi. Bożena i przyjaciele.

 

 

 

Jestem ogrodnikiem, ale byłem sadownikiem. Jednak od kilku lat nie szedł mi interes, plony marniały, a ja popadałem w coraz to większe kłopoty. Nie wiem co bym zrobił, gdybym Pani nie spotkał. Po tym jak mi Pani przeczyściła przestrzeń pojawili się nowi dostawcy, jak również nowe pomysły na biznes. Potrzebowałem trzech konsultacji, by wszystko sobie dobrze poukładać i rozplanować, nie osiągnąłbym tego co mam teraz bez Pani pomocy i wsparcia energetycznego i duchowego. Zawsze po Pani działaniach czuję się jak nowo narodzony pełny sił i kreacji. W snach dostaję wizję jakie mam zrobić kolejne posunięcia, a Pani się tylko uśmiecha i tłumaczy, że włączyła mi się intuicja i że to moja naturalna zdolność. Może to i prawda, ale dzięki Pani ją odkryłem i zrozumiałem, że mogę żyć inaczej bez strachu, lęku, lecz w kreacji, radości i z nadzieją. Dziękuję również na uzdrowiony bark, bo już mi nie dokucza i mogę zająć się w końcu tym co kocham, ziemią i uprawą. Jak zbieram plony, to zawsze myślę o Pani i marzę sobie o świecie w którym są tylko ludzie otwartego serca, gdzie jest jedność i braterstwo, żywność jest zdrowa i naturalna. Widzę wtedy drzewa z uginającymi się od dorodnych owoców gałęziami i zadowolonych i zdrowych ludzi, którzy spożywają samo zdrowie i witaminy. Nie ma mafii gospodarczej i zabójczych dyrektyw. Jesteśmy tylko my - ludzie, cudowny świat dookoła i Bóg, który się cieszy z naszego szczęścia. Wiem, jestem marzycielem, ale dzięki Pani wiem, że nie jestem sam i za to szczególnie chcę podziękować. Sadownik z Kujaw.

 

 

 

Dziękuję Pani za wsparcie psychiczne i energetyczne, bez którego pewnie znalazłabym się w wariatkowie. Umiała Pani spokojnie wytłumaczyć rolę życia i śmierci, dzięki czemu łatwiej było mi znieść śmierć mojej małej córeczki. Dzięki Pani odczułam znowu Boga i pomalutku odbudowuję z nim związki, ale już nie w kościelnych ławach, tylko w Świątyni Serca o której mi Pani opowiedziała. Na początku było trudno wchodzić w modlitwę, jednak wsparłam się nagraniami ze strony Pana Zbyszka Popko i terach wchodzę już bez problemu i uczę się życia od nowa. Ta wiedza i działanie, które mi Pani ofiarowała to bezcenny dar, którego na pewno nie zapomnę i którego poszukiwałam całe życie. Z takimi narzędziami wierzę, że uda mi się naprawić wszystko, co z życiu zniszczyłam i odzyskać siebie jako człowieka i dziecko Boże. Modlę się za Panią, by miała Pani siłę i zdrowie do dalszej pomocy innym. Katarzyna z Nieszawy.

 

 

 

Dziękuję Panu za uzdrowienie zatok, które dokuczały mi już trzeci rok. Przez ten ciągły ból głowy i zatkany nos całkowicie straciłem ochotę do życia. Stałem się starym zgryźliwym chłopem i jak patrzyłem na swoje zachowanie, to jeszcze bardziej siebie nie znosiłem. Przez to wszystko wpadłem we własne sidła i nie umiałem się z nich wyplątać. Dopiero Pana pomoc dała mi wytchnienie i trochę spokoju, a w miarę jak ustępował ból i wszelkie dolegliwości, zaczynałem inaczej patrzeć na otaczający mnie świat. To dzięki Panu wróciła radość i chęć do działania. Pana pomoc jest niezastąpiona. Z całego serca dziękuję. Waldek L.

 

 

Panie XXX, to co Pan ze mną zrobił, to było niesamowite przeżycie. Już podczas rozmowy z Panem czułem, jakbym się z Panem znał od wieków, rozumiał mnie Pan bez słów i dokładnie wszystko opowiadał, jakby Pan ze mną mieszkał od urodzenia. A jak Pan potwierdził, to co mi się śniło, przez ostatnie tygodnie, a o czym nikt nie wiedział , to już wiedziałem, że nie jest to żadna ściema, tylko ma Pan autentyczny kontakt ze światami ponad nami. Pańskie działanie czułem już podczas konsultacji i wszystko zakończyło się tak jak Pan przewidział. Z pracą rozwiązało się samo za dwa tygodnie, bóle w klatce ustąpiły w ciągu trzech dni, a żona wróciła do mnie w przeciągu tygodnia. Niesamowite, ale prawdziwe. Sama przyznała się później, że nie wie dlaczego tak dziwnie się zachowywała i poprosiła o wybaczenie. Ale ja już wszystko wiedziałem i nie miałem jej czego wybaczać, tylko przytulałem tak mocno jak tylko potrafiłem. Rozumiem już tez swoje błędy, które powolutku naprawiam i odzyskujemy siebie jako związek. Jestem już teraz spokojniejszy, bo wiem, że znalazłem przyjaciela, który prawdziwie wesprze w potrzebie i wytłumaczy jeżeli będzie trzeba. Dziękuję Panu, że Pan jest, a życiu dziękuję, że pomogło mi Pana odnaleźć. Karol z Warszawy.

 

 

 

To niesamowite jak szybko znalazłam pracę po Pani działaniu i na dodatek w tym samym zakładzie, w którym zawsze odstawiali mnie z kwitkiem. A tu taka niespodzianka. Poszłam tak jak Pani radziła za tydzień od naszej rozmowy i już następnego dnia byłam w pracy na przyuczeniu. Do tej pory nie mogę uwierzyć, że wszystko może być takie proste. Bóle podbrzusza ustąpiły po 3 dniach po Pani działaniu i bóli głowy do tej pory też nie miałam. Wszystko zaczyna mi się fajnie układać i ja się czuje jakbym dostała nieziemski zastrzyk energii. Mam ochotę śpiewać i tańczyć i wszystkie sprawy, które do tej pory mnie przerastały już pozałatwiałam. Nic mi już nie ciąży i nie uwiera psychicznie, czuje się wolna jak ptak. Nigdy wcześniej tak dobrze się nie czułam, a to tylko 15 minut rozmowy z Panią i jedno działanie. Gdyby tak wszyscy mogli tego samego doświadczyć świat od razu stałby się piękniejszy. To co robicie ze strony uzdrowiciele24, jest naprawdę wielkie, więc słowa szacunku i uznania ślę zarówno do Pani, jak wszystkich, którzy chcą pomagać innym.

 

 

 

Panie XXX z synem już wszystko dobrze, wrócił do domu cały i zdrowy. Nie wiem co bym zrobiła, gdybym do Pana nie zadzwoniła. Pomógł mi Pan wyrwać syna z sekty i sprawił Pan, że syn przejrzał na oczy. Wrócił do domu ze skruchą i lekkim strachem, za to wszystko co nawywijał, lecz ja tylko płakałam ze szczęścia i go przytulałam z radości, że go odzyskałam. Cały rok walczyłam bezskutecznie z całą tą machiną, aż znalazłam Pana dobre serce, które uratowało życie całej naszej rodziny. Bardzo Panu za wszystko dziękuję i życzę powodzenia na Pana drodze, by mógł Pan dalej pomagać innym, tak jak pomógł Pan mnie. Katarzyna D.

 

 

 

Dziękuję Pani, że pomogła mi Pani przejrzeć na oczy. Gdy wszyscy dookoła mi mówili, że ten partner z którym byłam to wredna szuja i mnie wykorzystuje, ja jak zaślepiona nie chciałam im wierzyć. Do Pani zadzwoniłam z bólem krzyża, a przy okazji wyszła również sprawa partnera, która jak się okazało było poważniejsza niż ból krzyża. Po działaniu zaczęłam widzieć wszystko poprawnie, czego wcześniej nie chciałam dopuścić do swojej głowy. Zaślepienie energetyczne naprawdę może ludzi zmienić, sama się o tym przekonałam. Już po tygodniu kazałam mu się wynosić, zdobyłam się na taką siłę i odwagę, że przycisnęłam go do muru i oddał mi wszystkie pieniądze, które pożyczył, nawet te sprzed 2 lat. Wiedział, że nie ma już nade mną władzy i że tym razem to ja tu góruję, nawet nie próbował podnieść na mnie ręki, bo z podkulonym ogonem zwijał się szybko z walizkami. Teraz gdy sobie ze spokojem popijam winko i przyglądam się mojemu życiu z dystansem, to zaczynam rozumieć, czym są wojny energetyczne i trzeba mieć sporo siły, by je wygrać. Na szczęście są ludzie jak Pani, co trochę tej siły dodają i pozwalają uwierzyć, że można swoje życie odmienić na lepsze. Z całego serca dziękuję Edyta z Gliwic.    

 

 

Dziękuję Panu za wyleczenie moich nerek. Od momentu, gdy znalazłam waszą stronę  uzdrowiciele24.pl, do pierwszej z Panem konsultacji, minęły prawie dwa miesiące. Długo nie mogłam się zdecydować i bałam się, bo już nie raz natkęłam się na oszustów, którzy dużo obiecywali i nic nie robili. Jednak Pańska skuteczność mnie oszołomiła, na dniach widziałam i czułam poprawę na zdrowiu. Dosłownie z godziny na godzinę odzyskiwałam siłę i ochotę do życia. To co Pan dla mnie zrobił, to było bezcenne. Prześladujące mnie lęki minęły w ciągu doby i już śpię spokojnie. Mogę na powrót zajmować się wnuczką, co daje mi teraz ogrom radości. Czuję się młodsza co najmniej o dziesięć lat i gdyby nie taka duża odległość jaka nas dzieli, to przyjechałabym do Pana i osobiście Pana wyściskała. Odmienił Pan moje życie na lepsze i dzięki Panu odkrywam się codziennie na nowo. Pana działanie było dla mnie bezcennym darem, za który będę wdzięczna do końca życia. Pozdrawiam Serdecznie Natalia z Koszęcina.

 

 

 

Słowa uznania za pracę, którą Pani dla mnie wykonała. Wiem, że jestem trudnym człowiekiem i zadaję za dużo pytań. Jednak zawsze miała Pani dla mnie cierpliwość i ze spokojem, jak małemu dziecku próbowała Pani przekazać te wszystkie zawiłości świata energetycznego. Pani Praca nie poszła na marne. Dzięki działaniom uporałam się z życiem i wszystkimi problemami finansowymi. Wiem, że byłam zawiłym przypadkiem, dlatego tym bardziej za wszystko Pani dziękuję. To dzięki Pani konsultacjom, poczułam w końcu oddech życia i odzyskałam siłę do walki o własne szczęście. Finał tego wszystkiego jest taki, że wygrdny dałam kolejne sprawy sądowe, dostałam potężne odszkodowanie i na nowo rozkręciłam moją firmę, krtóra teraz błyszczy jeszcze bardziej. Przypominam w końcu tą cudowną dziewczynę, którą byłam dwadzieścia lat temu i tak się też czuję. Uzdrowiona i odmłodzona Beata z Kalisza

 

 

 

Droga Pani XXX uratowała mi Pani córkę. Problem narkomanii wśród młodzieży jest bardzo wstydliwy i trudny dla rodziców. Nie umiałam sobie poradzić sama ze sobą, a co dopiero pomóc córce. Zadawałam tysiące pytań, gdzie popełniłam błąd i jak mam jej pomóc, aż Bóg zesłał mi Panią, wraz z nadzieją i zrozumieniem. Gdy słyszałam słowa, że za wszystko odpowiadają siły ciemności, że moja córka jest wyjątkowa, dlatego został przypuszczony na nią taki atak, czułam się jak w ukrytej kamerze i nie bardzo wiedziałam jak mam się zachować. Ale z każdym Pani słowem całość układała się jak puzzle i zaczynałam widzieć, to co do tej pory za nic w świecie nie mogłam dostrzec. Wszystkie wydarzenia, sytuacje zaczęły do siebie pasować i choć nadal nie wiedziałam, co ja mogę z tym zrobić, to coraz bardziej wierzyłam w jakiś cud, który pomoże mi córkę odzyskać z sideł nałogu. Nie obiecywała Pani gruszek na wierzbie, tylko szczerą chęć niesienia pomocy w takim stopniu, w jakim Pani potrafi, ale to wszystko wystarczyło, by moja córka odzyskała życie. W ciągu tygodnia po Pani działaniu odzyskałam z nią kontakt i poczułam z nią więź, jaką chyba nie czułam nigdy w żyiu. Córka na oczach zmieniała swoje podejście do życia i najbliższych jej ludzi. A gdy pewnego dnia oznajmiła, że zerwała kontakt z toksycznymi znajomymi i przyznała się do wszytskiego wiedziałam, że teraz mam już przewagę. Bez Pani wsparcia i pomocy, cały ten proces nie byłby możliwy i wiem że większość pracy wykonała włąśnie Pani, za co gorąco dziękuję. Na ten moment córka na tyle się pozytywnie zmieniła, że już się nie boję, że ją stracę, a ona czuje we mnie wsparcie, jakiego nigdy wcześniej chyba nie miała. Bo i ja się bardzo zmieniłam i nabrałam ogromnego szacunku i pokory, do całego świata, który nas otacza. Jeszcze raz bardzo dziękuję i polecam Panią każdemu, kto jest w tarapatach i sam nie radzi sobie z życiem. Barbara W.

 

 

 

Dziękuję bardzo za pomoc dla mojego syna. Odkąd poszedł do szkoły zaczęły się z nim kłopoty. Na początku spychałam to na zmianę środowiska i nadmiar dodatkowych obowiązków, jednak gdy napięcie wzrastało z każdym miesiącem i nie pomagały już nawet rozmowy z psychologami i pedagogami, bezradnie rozłożyłam ręce. Ten rok to był prawdziwy koszmar dla mnie i dla mojego syna. Stawał się coraz bardziej rozdrażniony, nadpobudliwy, nieufny i zastraszony. Kompletnie nie wiedziałam, co mam o tym wszystkim myśleć i jak mu pomóc. Namiary na waszą stronę dała mi znajoma, której pomogliście z bólami głowy, wiem, że to nie to samo, ale zaryzykowałam i dzieki Bogu, bo gdyby nie Pani pomoc, to chyba oboje wylądowalibyśmy w psychiatryku. Na spokojnie wytłumaczyła mi Pani, że w klasie chłopca jest dziecko, istne zło wcielone i silnie modyfikuje mojego syna, który kompletnie nie potrafi się bronić, ani panować nad tymi energiami. Po prostu rozszarpują te energie struktury mojego syna i zaczyna się sypać we wszystkich sferach życia. Wiedziałam o jednym chłopcu, z którym mają problemy nie tylko nauczyciele, ale również i inne dzieci, jednak nie przypuszczałam, że sytuacja mogła być taka poważna. Gdy Pani podziałała po tygodniu syn wrócił do siebie, znowu stał się spokojnym, łagodnym chłopcem. Z chęcią chodził do szkoły, znalazł sobie prawdziwych przyjaciół i przestał mieć problemy w szkole. Nauczyciele z niedowierzaniem przyglądali się tej metamorfozie i dowiedziałam się nieoficjalnie, że zmniejszyły się problemy również u innych dzieci. Ta historia jest tak niesamowita, że sama jeszcze nie mogę uwierzyć, jak wielki wpływ mają energie na nasze życie i jak mało jeszcze o nich wiemy i je czujemy. Mam nadzieję, że z waszą pomocą i wsparciem Miasta Oriin będziemy mogli się coraz bardziej doskonalić i uszlachetniać jako ludzie. Pozdrawiam was gorąco i dziękuję Pani za pomoc. Wdzięczna Bogusława R.

 

 

 

Gdyby nie Pani pomoc, chyba już dawno zakończyłbym swoje życie. Wiem, że nikt tak nie powinien mówić, ale to co się ze mną działo naprawdę mnie przerastało. Z zewnątrz wyglądało w porządku. Miałem nrmalną rodzinę, całkiem fajną pracę, byłem zdrowy, ale to co rozgrywało się w mojej głowie i sercu przypominało najgorszy koszmar z udziałem demonów. Bałem się o tym wszystkim mówić nawet Pani, bo już nie bardzo mogłem rozróżnić, w którym świecie jestem i z czym mama do czynienia. Ale tej chwili w której z Panią zacząłem rozmawiać nie zapomnę do końca życia. Od razu poczułem jak zalewa mnie zimny pot i na chwilę wszystkie myśli i emocje jak jeden mąż umilkły. W głowie miałem od dłuższego czasu upragnioną ciszę. W tle słyszałem tylko Pani głos i błagałem Boga, bym jeszcze chwilę mógł doświadzczać tego błogostanu. Póżniej tylko usłyszałem jak prosiła Pani żebym powiedział na głos swoje imię. I tak też zrobiłem. Po wszystkim nie zdążyłem nawet podziękować, dlatego teraz piszę i choc sam jeszcze nie dowierzam jak mogłem to wszystko wytrzymać, to wiem jedno, jest Pani dla mnie błogosławieństwem, darem nowego normalnego życia. Po Pani działaniu wrócił spokojny proces myślowy, panuję nad swoimi emocjami, wiem gdzie jestem i co robię. Dzięki Pani mogę znowu żyć i za wszystko jestem ogromnie wdzięczny. Tomasz K.

 

 

 Ogromne podziękowania dla Pana za Pańską pracę. Gdy dzwoniłam do Pana miesiąc temu, byłam rozdygotana, zastraszona i bez nadziei. Już po pierwszej konsultacji poczułam się lepiej i opuchlizna na nodze znacznie się zmniejszyła. Potrzebowałam tylko jeszcze jednego doładowania, by torbiel całkowicie się wchłonął. Gdy pojechałam na umówiony termin do wycięcia, lekarz był w szoku, bo nie miał już jak na mnie zarobić. Słyszałam o wielu cudach, ale gdy sama na własnej skórze doświadczyłam waszego działania, to uwierzyłam w wiele spraw. Nabrałam ogromnego szacunku i pokory, do świata, który mnie otacza, ponieważ to doświadczenie pokazało mi jak mało rozumiem co się dookoła mnie dzieje i wiem już, że nie wszystko da się wystłumaczyć logicznie, bo prawda jest gdzieś głębiej i trzeba ją odczuć własnym sercem, a ono rządzi się zupełnie innymi prawami, niż świat który na ten moment nas otacza. Życzę dalszych sukcesów w uzdrawianiu i szczerze kibicuję temu, co Pan razem z całym Stowarzyszeniem i Panem Popko robicie dla innych ludzi.

 

 

 

Nigdy nie wierzyłam w energie i różne dziwne moce, dopóki sama ich działania nie odczułam na własnej skórze. Kiedyś zaczepiła mnie cyganka, a kiedy odmówiłam jej wróżenia dla mnie, zaczęła dziwnym głosem do mnie mówić i wymachiwać nad moją głową swoimi rękami. Od tamtej pory życie mi się posypało, straciłam pracę, nie mogłam dogadać się z partnerem, z dnia na dzień traciłam siły i już sama nie wiedziałam gdzie mam szukać pomocy. Przypadkowo natrafiłam w internecie na fil o uzdrawianiu dsuchowym i był tam adres waszej strony. Z listy uzdrowicieli wybrałam intuicyjnie i tym razem moje przeczucie mnie nie zawiodło, bo po działaniu Pani X czułam jak wraca do mnie życie. Po dwóch tygodniach znalazłam nową, lepszą pracę, a z partnerem znowu jest jak dawniej. To było niesamowite doświadczenie, jak mogłam na własnej skórze odczuć negatywne i poztywne skutki działania, nieznanych mi dotąd mocy. Dziękuje serdecznie za odczarowanie mi życia. Grażyna G.

 

 

 

Dziękuję Pani X za podreperowanie mojej firmy. Prowadzę niewielki sklepik z odzieżą, więc mam cały czas kontakt z różnymi klientami. Pewnego razu trafiła mi się bardzo konfliktowa osóbka. Próbowałam załagodzić sprawę, oddałam jej pieniądze za zakupiony towar, chociaż wiedziałam, że nie ma racji i próbowałam by była usatysfakcjonowana. Niestety po jej wizycie, towar był jak zaczarowany. Nadal przychodzili do mnie klienci, ale nic nie chciało się sprzedać. Trwało to tak niecały miesiąc, gdy zrozpaczona zadzwoniłam do Pani X. nawet nie musiałam opowiadać sytuacji, gdy po drugiej stronie telefonu, usłyszałam, że jest zagrożenie od człowieka, które powstało niecały miesiąc czasu i działa na sferę finansów. Byłam zszkokowana, bo wszytsko się zgadzało. Zdecydowałam się na działanie, dzięki któremu już w ciągu tygodnia towar sprzedawał się jak ciepłe bułeczki. W ciągu kolejnego miesiąca nadrobiłam straty i wyszłam na prostą. Bardzo dziękuję za pomoc, choć sama tego nie rozumiem dlaczego tak się dzieje, to jestem wdzięczna, że istnieją ludzie, którzy potrafią pomóc w opałach. Piszę to, bo wiem, że sporo ludzi boryka się z podobnymi problemami i nie znając przyczyn brną ślepo w długi, a wystarczy czasami przeciwdziałać zagrożeniom i wszystko układa się już właściwie. Z wyrazami szacunku Renata z Kołobrzega.

 

 

 

Stokrotne dzięki za ściągniecie opuchlizny z kostek. Nie podejrzewałam nawet, że można tak skutecznie działać na odległość. Nie bawiłam się już w lekarzy, bo nie mam na to czasu, ale bół był tak dotkliwy, że postanowiłam zaryzykować i skorzystać z Pani usługi. Chciałam poinformować, że nawet nie musiałam czekać tego tygodnia, o którym Pani wspominała, bo w ciągu trzech dni, była widoczna znaczna poprawa. Bardzo Pani dziękuję. Dzięki Pani pomocy, jestem bardziej aktywna w pracy i szef myśli nawet o podwyżce dla mnie, na co czekałam bardzo długo. Życzę dalszych sukcesów i zadowolonych uleczonych. Dziękuję raz jeszcze i do usłyszenia, bo z pewnością skorzystam jeszcze z Pani usług. 

 

 

 

Dzień dobry, chciałem poinformować, że wnuczka czuje się już bardzo dobrze. Po Pańskim działaniu, zaczęła sypiać już normalnie, ani razu nie budzi się i nie płacze już w nocy. Opuchlizna spod oczu jej zniknęła, cera nabrała kolorów i znowu wesoło biega po domu i się śmieje. Gdy patrzę na nią, jaka zmiana w niej zaistniała, to choć jestem stary, to kręci mi się łza w oku. Córka nawet nie wie, że zadzwoniłem do Pana, ale kiedyś jej powiem, bo może sama będzie chciała do Pana zadzwonić z jakimś problemem. Ja dla siebie nic nie chcę, tylko dla tych moich małych księżniczek i ściskam Pana mocno w podziękowaniu za pomoc, która okazała się niezastąpiona i nieoceniona. Trzymam kciuki za dalszą Pana pracę i nieh Bóg Pana błogosławi. Dziękuję Wacław, szczęśliwy dziadek.

 

 

 

Po raz pierwszy z wahadełkiem i działaniami energetyczno duchowymi zetknęłam się ok 4 lata temu. Można powiedzieć, że przez przypadek, chociaż ja w przypadki nie wierzę. Coś w moim życiu nie szło tak jak powinno i wewnętrznie o tym wiedziałam, chciałam coś zmienić, ale nie wiedziałam co konkretnie i w jakim kierunku chcę podążać. Dzięki pomocy w postaci konsultacji i działań udało mi się zrozumieć przyczyny tego, co działo się nie tak, jak powinnam skierować się na właściwy tor. Moje życie w przeciągu kilku miesięcy zmienło się o 180º można to nazwać cudem, można też nazwać to faktem. Od tamtej pory zrozumiałam gdzie mam zmierzać, zaczęła się moja przygoda, życie podrożnika. Mieszkałam w Hiszpani, zaczęło się bez znajomości języka i jakoś to poszło, ostatnie 5 m-cy spędziłam w Ameryce Południowej pracując z dziećmi z ryzyka socjalnego i zwiedzając. Obecnie przebywam w Hiszpani i planuję kolejną podroż. Regularnie konsultuję się z E. w ważnych sprawach i ważnych wyborach jakich dokonuję, by upewnić się, czy swiatło stoi po mojej stronie. Wahadełko nie przewiduje przyszłości, nie narzuca decyzji i nie przeżyje za nas życia, moim zdaniem wskazuje kierunek i opcje które mamy do wykorzystania i ich wybór zależy od nas. Jest jednak o wiele łatwiej dokonać wyboru i spojrzeć na wszystko z innej strony jeśli ma się takie wsparcie. Doceniam ogromną pomoc i przyjaźń E. i osób z ktorymi działa. Śmiało mogę powiedzieć, że w dużej mierze przyczynili się do tego kim jestem dzisiaj. Z całego cerca dziękuję  Agnieszka P.

 

Z konsultacji i działań korzystam już od wielu lat. Jestem pasjonatką zdrowego odżywiania i naturalnego sposobu na życie, dlatego szukałam również naturalnego i nieinwazyjnego leczenia, sama posiadam wykształcenie chemiczno- farmaceutyczne, więc wiem że trzeba leczyć przyczynę a nie skutki. Ale doświadczenia z własną córką w zakresie przeróżnych chorób otworzyły mi oczy, że bez właściwie ustawionej energetyki niekiedy nic nie można zdziałać. Dlatego nawet w przypadku zwykłego kaszlu, czy gorączki proszę o odczyty na skalach i działanie uzdrawiające, bo skuteczność jest oszałamiająca. Zwłaszcza u małego dziecka, u którego nawet mały problem może doprowadzić do konfliktu wewnętrznego, a w konsekwencji do gorączki, czy uporczywego kaszlu. Więc teraz nauczona doświadczeniem, zawsze gdy jest coś nad czym sama nie umiem zapanować, to dzwonię o pomoc, a dzięki niej coraz lepiej radzę sobie sama. Bardzo dziękuję za każdą pomoc i każdemu w potrzebie mówię, że świat jest dużo większy i potężniejszy niż nam się wydaje. Kasia B.

 

Kiedy zetknęłam się z działaniami i skalami, byłam przeszło rok bez pracy. Do tej pory nie wiem co miałam zawiązane, ale wiem że po działaniu wszystko się odwiązało i w ciągu 2 kolejnych miesięcy miałam już pracę. Na dodatek podpowiedziano mi, w jaki sposób mam myśleć i jak to moje myślenie wpływa na moje życie, dzięki czemu dużo lepiej odnajduję się z ludźmi w pracy. Nabrałam siły i wiary w siebie i mam nawet szansę na awans. Mariola K.

 

Bardzo dziękuję, bo to chyba był jakiś cud. Od kilku lat moje małżeństwo sypało się i coraz bardziej oddalałam się od męża. On stawał się bardziej obcy, a ja z byle powodu wpadałam w furię, choć zawsze miałam naturę raczej łagodną. Wszystko mi przeszkadzało i denerwowało. Nie umiałam już poradzić samej ze sobą. Aż koleżanka namówiła mnie na konsultację telefoniczną, bo żeby dojechać było za daleko. Raczej sceptycznie do tego podeszłam, ale gdy się potwierdziły słowa, że do dwóch tygodni dojdę do siebie i wszystko wróci do normy, to poczułam, że dostałam drugie życie. Przyszedł spokój w głowie i odprężenie. Jakby ktoś ściągnął ze mnie ogromny ciężar. A z mężem zaczynamy odbudowywać nasz związek, bo nie wszystko jeszcze stracone. Nawet nie chcę myśleć do czego mogłoby dojść, gdybym nie zadzwoniła i nie skorzystała z konsultacji. Jeszcze raz bardzo dziękuję. Marlena P.

 

Moja córka jak tylko poszła do przedszkola, od razu zaczęła chorować, ale każdy mi mówił że to normalne, jednak nie dawałam za wygraną i szukałam różnych metod, by wzmocnić jej odporność, aż trafiłam na konsultacje, trochę czytałam na temat energii i zetknęłam się z różnymi tematami, jednak gdy w przeciągu kilku godzin lub najbliższych dni mijały choroby, które wcześniej ciągnęły się tygodniami, poczułam że w tym musi być coś wyjątkowego. Teraz już się nie boję, że córka będzie chora, bo i choroby zdarzają się coraz rzadziej i są łagodniejsze. I już mi nikt nie powie, że tak musi być, bo nie musi, jeżeli tylko jesteśmy zdeterminowani i wierzymy, że może być lepiej. Katarzyna K.

 

Prowadzę firmę od wielu lat i dawniej odbywało się to z różnymi efektami. Jednak gdy wspólnik mnie oszukał i byłem bliski bankructwa, zaryzykowałem i umówiłem się na poradnictwo. Wydawało mi się to szaleństwem, bo dosyć twardo stąpam po ziemi i daleki jestem od jakiś mistycznych uniesień. Jednak chylę czoła do tego co się wydarzyło, bo w przeciągu kilku miesięcy znalazłem kolejnego wspólnika i zgodnie z tym co mi powiedziano było lepiej niż bym mógł się spodziewać. Firma przynosi jeszcze większe zyski niż poprzednio, nie mam problemu z odbiorcami i zaczynam czuć, że żyję. Od czasu do czasu, zasięgam porady w zakresie podejmowanych działań, gdy sam nie jestem pewien, co mam robić, ale uruchomiła mi się większa (jak to zostało nazwane) intuicja, dzięki czemu po prostu czasami wiem, z kim zaczynać interes, a kogo mam omijać z daleka. Z wyrazami szacunku do tego co jest robione. Dziękuję. Witold W.

 

Bardzo świadomie patrzę na życie i uważnie je obserwuję. Dlatego, gdy zaczęła dopadać mnie seria nieszczęść, od złamanej nogi, zagubionej torebki, po wypadek samochodowy, wiedziałam, że coś jest nie tak. I tak trafiłam na konsultacje. Po działaniu wszystko ucichło i wróciło do normy, i na dodatek spotkałam bardzo fajnego mężczyznę, przy którym zaczynam czuć się kobietą. Dobrze gdy życiowy koszmar ma dobre zakończenie. Z wyrazami wdzięczności.

Agnieszka D.

 

Od czasu do czasu, miałam okropny ból w prawej pięcie, który pojawiał się i znikał samoczynnie. Ale gdy nasilił i był już tak uciążliwy, że nie mogłam chodzić, wówczas poleciła mi koleżanka Wasze stowarzyszenie. Do dziś ją całuję po rękach, a temu człowiekowi, który mi pomógł jestem ogromnie wdzięczna, bo minęło już sporo czasu, a ból nie wrócił i czuję się dużo lepiej. Jeszcze raz dziękuję i polecam wszystkim.

Marianna B.

 

Ostatnie kilka miesięcy to był dla mnie koszmarny czas, dopóki nie odkryłam tej stronki. W ogłoszeniach, „co uzdrawiamy” natrafiłam na wzmiankę, że oczyszczane są również domy i była to dla mnie ostatnia nadzieja, ponieważ nie miałam przespanej nocy, ciągle mnie coś budziło, chwytało za nogi, a na dodatek te okropne sny. Budziłam się zlana potem i przerażona. Poradnie psychologiczne nie pomagały, a wyprowadzić się też nie miałam gdzie. Na szczęście po jednym telefonie wszystko jest jak dawniej. Znowu śpię jak dziecko, nic mnie nie budzi i nie mam już tych strasznych koszmarów. Znowu mogę funkcjonować. Dziękuję z całego serca.

Śpiąca spokojnie.

 

Córka miała problem z partnerem. To dobre dziecko, ale wdało się w związek z sadystycznym egoistą, który nie pracował i był na jej utrzymaniu. Gdy ona straciła pracę, to zaczął ją bić i wyzywać. Nie rozumiałam dlaczego nie może się od niego uwolnić. Dopiero telefon do XXX i dłuższa rozmowa uzmysłowiła mi jak bardzo nie rozumiemy tego świata i jakie siły czasami opętują ludzi. Ja to przeżyłam na własnej skórze, bo cierpienie córki było jak moje cierpienie. Dopiero po działaniu, córka się wzmocniła, nabrała pewności siebie i odeszła od niego. Dziś ma narzeczonego i jest szczęśliwą kobietą, a ja jestem wdzięczna za nowe życie dla mojego dziecka.

Danuta B

 

Pracuję fizycznie na stołówce wraz z kilkoma innymi osobami. Czasami dołączała do nas jeszcze jedna osoba, po wizycie której wszystkie nas bolały głowy. Jak wracałam do domu nie miałam w ogóle siły i padałam z nóg. Kiedyś przyszła do mnie znajoma, która już korzystała z waszych usług i poleciła mi bym się „oczyściła” wtedy nie bardzo wiedziałam o co chodzi, ale zadzwoniłam i podziałało. Dosłownie na oczach odzyskiwałam siły i wróciłam do normy. Teraz jestem już mądrzejsza, bo dzięki kilku konsultacjom telefonicznym sama potrafię sobie poradzić z negatywną energią tej osoby i już mi ona nie przeszkadza i teraz już mi się dobrze pracuje i jestem zadowolona. A jeszcze kilka miesięcy temu, byłam gotowa zwolnić się z pracy, bo nie dawałam rady psychicznie i fizycznie.

Katarzyna K.

 

Jestem prostym człowiekiem i w bajeczki nie wierzę, dlatego gdy rozmawiałem z kolegą o waszym stowarzyszeniu, to się założyliśmy o flaszkę, że mojej przypadłości nie da się już uleczyć. Od pięciu lat traciłem powolutku słuch na lewe ucho. Efekt był taki, że miałem ubytek w granicach 70 %, ale nadal udawałem bohatera i nadstawiałem zawsze prawe ucho, na które jeszcze słyszałem. Proces by pewnie postępował dalej, gdyby nie śmieszny zakład z kumplem. Jak się domyślacie przegrałem flaszkę, ale odzyskałem słuch i choć kac po tym zakładzie do tej pory pamiętam, to nadal jestem w szoku, że normalnie słyszę. Czasami mam tylko całkowity zanik słuchu, gdy się z tym samym kumplem spotkam i wypomina mi ze śmiechem, że za takie coś to powinienem mu kolejną flaszkę kupić i wtedy mówię mu że nic nie słyszę :-). Kochani jestem przykładem historii jak niedowiarek dla prawdy przegrał flaszek parę. Pozdrawiam radośnie ku wiośnie

Bartosz W.

 

 

Wszystkie prawa zastrzeżone dla "quzdrowieniu.pl Energoterapia Włocławek".Strona wykonana przez Strony WWW - doneta.pl