MENU

Zasady zdrowego odżywiania

Zasady zdrowego odżywiania.

Należy zawsze pamiętać, że każdy z nas jest cudowną indywidualnością i dla każdego zasady zdrowego odżywiania powinno podpowiadać jego własne ciało, bo każdy organizm potrzebuje różnych składników, w różnych ilościach. Dlatego zwrócę uwagę na kilka istotnych spraw, o których należy pamiętać na drodze własnego zdrowia.

  • Energetyzowanie jedzenia– jest to podstawa, ponieważ my sami jesteśmy istotami również energetycznymi i aby zaprosić ciało do wspólnego tańca ku radości i własnemu zdrowiu, musi mieć energię i siłę do przetwarzania tego, co jemy i tego z czym się stykamy. W myśl zasady „ jesteś Tym co jesz” nie zapominajmy również kim jesteśmy, albo raczej kim powinniśmy być. Powinniśmy być miłością i radością dla siebie i innych, dziećmi Boga stworzonymi na jego obraz i podobieństwo. Te zasady obowiązują również przy kuchennym stole. Każda myśl, słowo, czy czyn ma określone wibracje, my sami promieniujemy w określony sposób i wszystko to również przenika do tego co spożywamy. W pradawnych czasach nasi przodkowie byli mądrzejsi od nas nie tylko pod względem ziołolecznictwa czy nawyków żywieniowych, ale również pod względem błogosławienia pokarmu i sposobu spożywania posiłków. Ma to ogromne znaczenie dla naszego zdrowia fizycznego i kondycji psychicznej. Usiądź więc wygodnie podziękuj za posiłek który stoi przed tobą, rozłóż ręce by przepromieniować go miłością i przyjrzyj się temu co leży na twoim talerzu….Jest to nic innego jak błogosławienie jedzenia, czyli rozłożenie nad nim rąk i podziękowanie za posiłek, jak również przepromieniowanie własną energią i poproszenie by było dla nas wspierające i wzmacniające. Początkowo jak rytuał ten nie jest wykonywany automatycznie to możemy sobie wyobrazić, że energia z naszych rąk wpływa do jedzenia, które za chwilę będziemy konsumować i rozświetla wszystko co znajduje się na stole. 
  • Właściwy zapis DNA – przyroda tak ustawiła wszystko dookoła, że gdyby nie nasza ingerencja, to mielibyśmy na wyciągnięcie ręki wszystko to, czego potrzebujemy. Niestety w tym miejscu pojawia się modyfikowana żywność. Każde przetworzenie, czy wprowadzenie do żywności czegoś, co sama przyroda nie stworzyła, tylko wyprodukował to człowiek, powoduje zmianę zapisu danego pożywienia. I tak pomidor hodowany w sztucznych warunkach, faszerowany dodatkowymi pestycydami, kompletnie zmienia swoje właściwości odżywcze i zapis genetyczny, przez co nie uzupełnia naszego DNA i my sami stajemy się słabsi i mniej odporni na choroby. Szukajmy w okolicach rolników, którzy mają jeszcze produkty nie zmienione i hodowane w sposób naturalny i jedzmy to w jak największych ilościach, by uzupełnić właściwy zapis DNA.
  • Woda – człowiek składa się z wody w 70 % - 80 %. Żeby to zobrazować możemy sobie wyobrazić akwarium, jako nasze ciało, a nasze organy jako rybki pływające w tej wodzie. Nie musimy mieć wybujałej wyobraźni by domyśleć się, co się będzie działo, gdy nie będziemy uzupełniać naszego akwarium czystą wodą. Ale woda to nie jest płyn w postaci kawy, herbaty, czy napojów, nawet dobroczynne soki z sokowirówki są dla nas zbawienne ale nie zastąpią czystej, naenergetyzowanej wody. Dodatkowo proszę pamiętać, że woda ma cudowne właściwości i jako jedyna z płynnych substancji posiada zdolność zapamiętywania zapisu energetycznego. Wystarczy mieć przy boku szklankę wody, w którą wprowadziliśmy własną wolą ładunek miłości i radości, by stała się dla nas najlepszym lekarstwem.
  • Przyzwyczajenia – w każdej chyba dziedzinie przyzwyczajenia to nasz największy wróg. Tak naprawdę nie ma chorób uwarunkowanych genetycznie (możemy mieć tylko pewne skłonności),  mamy natomiast silne przyzwyczajenia kulinarne. Coś co wyuczyliśmy się od naszych mam i babć i cioć. Jeżeli są one okazem zdrowia to super, możemy się od nich dalej uczyć i wprowadzać pewne zasady do swojego życia. Jeżeli natomiast chorują, to uważajmy w powielaniu ich schematów. Ta zasada tyczy się zresztą nie tylko nawyków kulinarnych ale całego życia. Jeżeli chcesz być zdrowy, to podpatruj tych którzy to zdrowie posiadają i pytaj jak to robią. Obserwuj samego siebie i zawsze słuchaj głosu swojego serca, a nie umysłu, który od nadmiaru informacji sam już głupieje i nie wie co czynić.
  • Obżarstwo – niby jest to nasze przyzwyczajenie i powinno być opisane wyżej, ale jest to na tyle duży problem dla człowieka, że zasługuje na specjalne omówienie. Żołądek każdego z nas jest wielkości zwiniętych dwóch pięści i tylko taką ilość jedzenia jest w stanie przyjąć i przetrawić jednorazowo i w odstępach kilkugodzinnych. A my od małego uczymy się obżarstwa. Dzieci nie powinny jeść więcej niż ich dwie własne, małe piąstki. To jest dla nich porcja, która przeżuta i dobrze pogryziona (bo przecież jelita nie mają zębów) w sposób prawidłowy będzie trawiona w żołądku. Jedzmy tylko tyle ile potrzebujemy, chyba że już rozciągnęliśmy nasze żołądki, to jedzmy o połowę mniej, aż ten rozwleczony worek który nazywamy żołądkiem wróci do pierwotnych rozmiarów. I co najważniejsze jedzmy tylko wtedy gdy faktycznie czujemy głód, a nie potrzebę przekąszenia. Jedzenie na dzień dzisiejszy jest tak robione, by zawierało różne substancje uzależniające. Lubimy słodkości, smakołyki, przekąski i pomimo że nie czujemy głodu wciąż jemy i jemy, co sprawia, że nasza cudowna fabryka jaką jest ciało fizyczne, nie wyrabia i potrzebuje wciąż nowych nakładów energii. Zużywają się szybciej poszczególne układy i narządy, padają systemy odpornościowe i jesteśmy bardziej podatni na choroby nie tylko fizyczne, ale również psychiczne. Dajmy odpocząć naszemu ciału, a odwdzięczy się nam zdrowiem, ładną skórą i wyglądem.

Nasz organizm stworzony jest w sposób naturalny i rozwija się również w taki sposób, a przynajmniej powinien. Wszystko co sztuczne staje się dla organizmu obce i aby je przyswoić ciało zaczyna tracić swoje zapasy. W dobie doskonale rozwiniętego przemysły spożywczego jak ze świecą szukamy naturalnych i dobrych produktów, które wspierałyby nasze ciało a nie zabijały. Większość z nas powie „no cóż takie czasy”, ale nie zwalnia nas to z odpowiedzialności za nasze zdrowie i ciała, które prędzej czy później odmówią nam posłuszeństwa i wtedy ta sama grupa ludzi powie znowu: „ taka starość – nie udała się ona Panu Bogu”. A ja twierdzę, że każdy jest odpowiedzialny za swoje życie i swoje zdrowie i w jego niszczenie niech Boga nie miesza. Bo w każdym dniu zabijamy powoli swoje ciała okaleczając je i niszcząc. Nie bez powodu znamy przysłowie biały jak śmierć, w dzisiejszych czasach znamy głębsze znaczenie tego słowa. BIAŁA ŚMIERĆ: BIAŁY CUKIER, BIAŁA SÓL, BIAŁE MLEKO I BIAŁA MĄKA – OTO CZTERY PODSTAWOWE TRUCIZNY współczesnego świata. Produkty szkodliwe dla większości ludzi, których każdy człowiek powinien unikać.

  1. BIAŁY CUKIER – cukier otrzymywany jest z buraków. Jest to naturalne warzywo pełne witamin, soli mineralnych i enzymów. Cukier otrzymywany z buraków jest dokładnie oczyszczany, krystalizowany, filtrowany. Poddawany działaniu trucizny jaką jest chlorek wapnia, uzyskuje białą barwę. Gdy trafia do naszego organizmu jest to już tylko substancja chemiczna i żeby mogła być strawiona nasz organizm pobiera mnóstwo mikroelementów i minerałów z własnych zapasów. Wapń z kości i zębów, co skutkuje próchnicą, żelazo i inne pierwiastki z krwi, powodując anemię i cukrzycę. Cukier podnosi poziom trójglicerydów i cholesterolu w organizmie i niszczy selen, pierwiastek chroniący nas przed nowotworami. Cukier spotykamy wszędzie, jego nadmiar jest jednym z powodów ogólnego zatrucia i zakwaszenia organizmu. Wspomaga rozwój pasożytów i grzybów, a stąd już blisko do stworzenia z własnego ciała bomby z opóźnionym zapłonem.

    Przy omawianiu cukru warto wspomnieć o jego słodkim pomocniku jakim jest ASPARTAM - E951. Bardzo popularny i rakotwórczy słodzik, którego możemy spotkać wszędzie: w gumach do życia, napojach gazowanych i typu light, jogurtach itp. W skład aspartamu wchodzą trzy związki: kwas asparaginowy, fenyloalanina i metanol. Silne trucizny, które nawet w niewielkim stężeniu wywołują choroby nowotworowe. Jeśli nie przerażają Cię wizje takich chorób jak nowotwory mózgu, stwardnienie rozsiane, epilepsje, syndrom chronicznego zmęczenia, chorobę Alzheimera, zaniki pamięci, chłoniaka, chorobę Parkinsona, cukrzycę, utratę wzroku, wady wrodzone u płodu, to dalej ślepo ufaj, że reklama powie Ci co dobre dla Ciebie i Twojej rodziny, a za Twoje zdrowie jest odpowiedzialny lekarz w przychodni.

     

    BIAŁE MLEKO – wielkie koncerny mleczarskie wychwalają mleko za jego wysoką zawartość wapnia. Nic bardziej mylnego. W produktach takich jak orzechy, kapusta, marchew, buraki lub nasiona maku jest więcej wapnia na dodatek we właściwych proporcjach minerałów i witamin łatwo przyswajalnych przez organizm ludzki. Jakie jeszcze mogą być argumenty przemawiające za tym by pić mleko? A może czas na dowody wskazujące na to by właśnie tego mleka nie pić? KAZEINA – to białko mleka krowiego, potrzebne cielakowi do wzrostu rogów i kopyt. Ciekawe, a przecież natura nie wyposażyła człowieka w nic takiego. Na dodatek cielak pije mleko do 6-tego miesiąca życia. To dlaczego my ludzie uważające się za istoty rozumne uważamy że jesteśmy mądrzejsi od natury i zmuszamy nasze ciała do przetwarzania tej trującej substancji przez całe życie? Wspomnę również, że krowa posiada kilka żołądków w celu lepszego trawienia. U człowieka natomiast, gdy mleko dostaje się do żołądka ścina się pod wpływem soków trawiennych i tworzy się jakby twaróg, który następnie oblepia inne składniki uniemożliwiając ich strawienie. KAZEINA  to surowiec wykorzystywany do produkcji kleju organicznego. W naszym organiźmie przyczynia się do powstawania licznych guzów, kamieni w nerkach, czy nadmiaru śluzu. Żeby tego było mało, to i tak szkodliwą substancję poddaje się dodatkowej obróbce, np. odtłuszczeniu, czy pasteryzowaniu, co zaburza również naturalny skład produktu. Bakterie, które przetrwają pasteryzację mają idealne warunki do rozwoju. Pasteryzację są w stanie przeżyć jedynie najsilniejsze bakterie. Martwe pływają nadal w mleku i ich ciała rozkładają się. Ponadto stanowią one doskonałą pożywkę dla mikrobów, które przetrwały, a które to mogą się bardzo szybko rozmnażać. Ponadto najważniejsze enzymy, które dla człowieka byłyby korzystne zostają zniszczone już w temp. 54 st. C. Tak więc, jeżeli mleko jest z konieczności wykorzystywane jako pożywienie, to pasteryzacja je zabija, a martwy produkt nie może podtrzymać życia.

     

    BIAŁA SÓL – gdyby nie to, że soli używamy w nadmiarze i jest stosowana  wszędzie jako substancja konserwująca, to nie trzeba by było jej tu wymieniać. Ponieważ niewielkie ilości nie są szkodliwe i chociaż nie zawiera składników odżywczych, to jednak wpływa na równowagę elektrolitową w organizmie.  Niestety spożywamy jej aż 3 razy więcej niż powinniśmy. W konsekwencji sól zatrzymuje wodę w organizmie, przez to tętnice stają się zbyt "pełne" i zaczyna rosnąć ciśnienie. Jej nadmiar przeciąża również nerki. Pomaga przy powstawaniu nowotworów żołądka, cukrzycy typu II, otyłości, powoduje udary mózgu i zwiększa drażliwość systemu nerwowego. Wypłukuje również wapń z organizmu i może przyczyniać się do zachorowania na osteoporozę. Więc może wystarczy zmniejszyć jej spożycie by ciało dziękowało nam, że chociaż z jednej strony pochowaliśmy działa je bombardujące.

    BIAŁA MĄKA - Jest całkowicie sztucznie wyhodowanym tworem. W stanie dzikim nie występowała i nie występuje nigdzie. Przez lata była i jest modyfikowana, więc trudno znaleźć teraz taki rodzaj zboża z jakich np. nasze babcie wypiekały chleb. Ciągle zmniejszają się jej wartości odżywcze i diametralnie spada jej jakość. Od pszenicy tyjemy i chorujemy. Zawiera gluten, skrobię i gluteomorfiny są to substancje opiatowe o działaniu uzależniającym. To głównie przez nią tak bardzo smakują nam produkty wyrabiane z pszenicy i chcemy jeść ich coraz więcej. Skrobia to organiczny związek chemiczny, rozgałęziony wielocukier, który w niewyobrażalny sposób sprzyja tyciu. Zwiększa nam się ilość tkanki tłuszczowej, która otłuszcza również nasze organy. Może prowadzić to do poważnych chorób serca, wątroby oraz wywoływać różne przykre dolegliwości. Najbardziej obciążający dla naszego organizmu jest gluten zawarty w pszenicy. Znaleźć go można w pizzy, spaghetti, chlebie, tortilli, bułkach i większości przetworzonej żywności. Mało kto jednak wie, że zawarty w niej gluten może powodować poważne powikłania zdrowotne u wielu osób. 

    Należy ograniczyć, a jak jest to możliwe, wykluczyć z jadłospisu produktu, które zostały opisane wyżej. Wprowadzajmy zamiast tego produkty, które dostarczą nam witamin i mikroelementów, czyli powitajmy zasłużone kasze, ryż brązowy, warzywa i owoce, rośliny strączkowe i orzechy.

 

W każdym momencie naszego życia podejmujemy decyzje za które jesteśmy odpowiedzialni i ponosimy za nie konsekwencje, więc zdajmy sobie sprawę, że to my odpowiadamy za to jak wygląda nasze życie. W pierwszym momencie będzie to dla nas bunt, bo jak to, to nie moja wina że choruję, tylko lekarze nie potrafią mnie wyleczyć. A jednak, to my jesteśmy za to odpowiedzialni, ale skoro tak, to jest to zarazem najcudowniejsza informacja, że sami możemy zadbać by to zdrowie posiadać, lub je odzyskać. I nie ważne ile wysiłku trzeba będzie w to włożyć, ważny jest cel – nasze zdrowie i szczęście. A dla chcącego nic trudnego. 

 

 

Wszystkie prawa zastrzeżone dla "quzdrowieniu.pl Energoterapia Włocławek".Strona wykonana przez Strony WWW - doneta.pl